Aplikacja Nocoty na Androida - pobierz za darmo »

Archiwum

2010-02-17 (08:08)

Wojciechowska: Jestem samotna, ale szczęśliwa

  A A A
Od ponad roku jest samotną matką i jak sama mówi, bez mężczyzny świetnie daje sobie radę.

Martyna Wojciechowska (36 l.) nie zaprząta sobie głowy nowymi związkami, bo nareszcie czuje się spokojna i szczęśliwa. Szczególnie wtedy, kiedy może spełnić się w roli kochającej matki oraz realizować swoje największe marzenia.

Moja sytuacja życiowa i osobista w tej chwili jest na tyle uregulowana, że jestem bardzo zadowolona z tego, jak to wygląda – tłumaczy Faktowi dziennikarka. – Powiedziałabym, że czuje się w tej chwili osobą spokojną – dodaje.

Wojciechowska jest sama od grudnia 2008 roku, gdy na dobre rozstała się ze swoim długoletnim partnerem i ojcem swojego dziecka Jerzym Błaszczykiem. Martyna świetnie daje sobie radę z opieką nad córeczką Marysią (2 l.). – Koncentruję się w tej chwili na tym, żeby być jak najlepszą mamą i na tym, że mam przed sobą wiele nowych wyzwań – mówi podróżniczka.

Rusza kolejna seria „Kobiety na krańcu świata”, kończę kolejną, piątą już moją książkę, powstaje też film dokumentalny z siedmiu lat moich wypraw. A przede wszystkim „National Geographic” będzie teraz miesięcznikiem, więc będę miała dwa razy więcej pracy – precyzuje Martyna.

Ale co z mężczyznami? Przecież tak piękna kobieta z pewnością nie narzeka na brak adoratorów. – Nie zaprząta to teraz jakoś szczególnie mojej głowy i moich myśli – mówi nam Wojciechowska. Jedynym mężczyzną, z którym ma regularny kontakt, jest ojciec Marysi. Opiekuje się dziewczynką, gdy Martyna wyrusza na kolejną wyprawę. Na stałe podróżniczka nie zamierza się z nikim wiązać. Teraz postawiła przed sobą inne cele. Jej serce będzie zatem bardzo ciężko zdobyć.

Polecamy w wydaniu internetowym efakt.pl:




źródło: nocoty.pl



oceń
2
0
Podziel się



Opinie (25)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~jusi [2010-03-30 12:29]

Matka spełniona lepiej wykorzyta czas z dzieckiem a przecież jest tata
Dzieci maja obojga rodziców i powinni się dzielić wychowaniem, dlaczego kobieta ma z wszystkiego rezygnować, kiedy pracę i wychowanie można pogodzić, jedyny wrunek to partner musi być dojrzały, podejscie partnera w zwiazku do tzw"kobiecych obowiązków" jest miara jego męskości i miłości do żony i dziecka, wtedy tzw"obowiązki" stają się normalną sprawą! Pewnie, że wygodnie jest mówić, że to "obowiązek kobiety" i nic nie robić! Niestety w dzisiejszym świecie, żeby rodzina mogła normalnie funkcjonować, kiedy to kobiety też zarabiaja na dom, jest coraz mniej miejsca na "kobiece obowiązki",a normalnie myslący mężczyzni, którzy są kochającymi ojcami oraz mężami doskonale to widzą i wspierają swoje kobiety i uczestniczą czynnie w wychowaniu dzieci, co napewno skutkuje pozystywnie i to o wiele bardziej, niż tatuś z piwem po pracy usypiający w fotelu, któremu się wydaję, że wszystko mu się należy bo wrócił z pracy!Kochane kobiety i oddani, zrealizowani ojcowie, dużo miłości i szczęścia Wam życzę, a dzieci w takich związkach wyrastają na szczęsliwych ludzi!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~majkel [2010-02-18 09:47]

Szczęśliwa...dziecko z opiekunką a Ona latawica śmiga po świecie.
Ale co tam że dziecko wychowuje się bez matki...Przecież płaci grubą kasę opiekunce. Żałosne

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~olga [2010-02-18 14:41]

Ona szczęsliwa-a dziecko?
ten związek musiał się rozpaść,bo co to za małżeństwo,które żyje właściwie osobno? Z wczesniejszych wypowiedzi wynikało,że ze swoim mężem widuje się rzadko,kazde z nich jedzie w swoją stronę a dzieckiem zajmują się na zmianę.Przecież to chora sytuacja! Jest na pewno kobietą odwazną i spełnijącą swoje marzenia,ale jeśli kocha swoją córeczkę to powinna poświęcić jej właśnie teraz duuużo czasu!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Bąbol [2010-02-18 12:01]

Nie wydaje mi się żeby to była dobra sytuacja szczególnie dla dziecka pani Martyny. Nie przesadzajmy z tym ze teraz jest taka szczęśliwa. Pani Martyna nie jest też jak to sugerują media jakąś wyjątkowo urodziwą kobietą. Myślę że ma urodę banalną i przeciętną.Jej charakter widać w jej programach-jest bardzo uparta i konsekwentna a jednocześnie lubi błyszczeć i być zawsze "pierwsza". Myślę że jest egoistką i egocentryczką. Najważniejsze są dla niej jej przyjemności, dokonania i sukcesy.Z kimś takim trudno tworzy się normalna rodzinę chyba że za cenę pełnego podporządkowania się jej zachcianką.Co by nie powiedzieć, na razie jej córka ma 2 lata i niewiele z tego bę- dzie pamiętać. Jednak kiedy dorośnie myślę że nie będzie zadowolona że pochodzi z rozbitej rodziny i wejdzie w życie (nawet z nieuświadomionymi) kompleksami. Wydaje mi się że Martyna Wojciechowska nie jest osobą szczęśliwą jej tzw. sukcesy to dla mnie kompensacja nieudanego w sumie życia osobistego. Lubię jej programy (jak wszystkie programy o podróżach i świecie) ale myślę że za bardzo eksponuje tam siebie.Osób z takimi dokonaniami jak ona jest w Polsce i na świecie dużo. Nie jest ani jedyna ani wyjątkowa Szczyty które zdobyła ,zdobyło przed nią wielu Polaków,ale jakoś nic o nich nie słyszeliśmy ,nie mieli takiej propagandy i pijaru.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~kropa [2010-02-18 13:36]

grtulacje
Martyna, jesteś super kobietą. Mądrą, odważną i piękną. Gratuluję decyzji, czasem tak jest lepiej.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~miro [2010-02-18 13:33]

MARTYNA JEST MISTRZYNIĄ SAMOKREACJI.PODROZNICZKĄ JAK
NP. CEJROWSKI NIGDY NIE BĘDZIE ,BO NIE MA WIEDZY ORAZ ZDOLNOŚCI. A CO DO JEJ URODY??/ USMIECH JAK U LISA !!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~matka dwójki dzieci [2010-02-18 13:25]

MARTYNA SUPER!
BARDZO MI SIĘ PODOBA, IMPONUJE SWOIM ZAPAŁEM DO ŚWIATA, NIE PATRZY TYLKO W LUSTRO JAK RESZTA KOBIET W TELEWIZJI...TAK TRZYMAĆ...POZDRAWIAM

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~matka [2010-02-17 10:56]

Wojciechowska
Jest Pani raczej DOCHODZĄCĄ MAMĄ - igrającą z losem - wpadka,zamknięta apteka czy bogaty tatuś?

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ert [2010-02-18 11:56]

NO I WSZYSTKO WIADOMO,
Wojciechowska jest SZCZĘŚLIWA! Realizuje swoje plany - a dziecko wychowywane bez ojca przez babcię czy też jest szczęśliwe, babcia też? Partner miał dość towarzyszki i matki jego dziecka, bo była okazjonalna. Babcia nie ma wyjścia - to jej córka i wnuczka więc zrobi wszystko i jescze więcej, by wnuczka miała jako tako szczęśliwe dzieciństwo. Nie najlepiej to świadczy o Martynie. Po co jej było to dziecko!? Pewnie po to bo koleżanki też spodziewały się dziecka - to tak ładnie brzmi....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kaj [2010-02-18 10:28]

najwazniejsze, że jest dobrą matką
a jej mała córeczka jest zdrowa i dobrze się chowa.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~jooaa [2010-02-17 19:05]

to tak jak ja
Rowniez jestem samotna mama...i w dodatku szczesliwa.Doskonale rozumiem Martyne!!!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~gość [2010-02-17 12:58]

Martyna
najważniejsze że jest szczęśliwa,jest młoda może jeszcze kogoś spotkać z kim ułoży sobie życie powodzenia

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zz [2010-02-17 08:28]

Wspaniała kobieta!
Który mężczyzna może jej dorównać? Chyba żaden. Życzę jej dużo szczęścia.

odpowiedz

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska