Aplikacja Nocoty na Androida - pobierz za darmo »

Archiwum

2010-03-05 (08:28)

Wiemy, czemu Felicjańska się upiła!

  A A A
Warszawskie salony wciąż żyją alkoholową wpadką Ilony Felicjańskiej (37 l.), po której modelka może trafić na trzy lata do więzienia. Wszyscy zastanawiają się, jak doszło do tego, że wsiadła po pijanemu za kierownicę i spowodowała wypadek. Tylko Faktowi udało się odtworzyć feralny dzień.

Jest poranek dwudziestego drugiego lutego. Ilona Felicjańska budzi się w swoim mieszkaniu na warszawskim Ursynowie. Do jej okien zagląda słońce. Jeszcze o poranku zagląda do notesu, włącza komputer, sprawdza ulubione strony internetowe.

„Poniedziałek zaczynamy od ciężkiej pracy i spotkań ze sponsorami. Prosimy trzymać kciuki za powodzenie rozmów i za to, aby to słońce za oknem świeciło jak najdłużej i jak najmocniej!” – wpisuje modelka na jednym z portali społecznościowych.

Za jakiś czas Felicjańska wskakuje za kierownicę swojego czerwonego alfa romeo i pędzi na pierwsze ze spotkań. Takie biznesowe kontakty są dla niej bardzo istotne. To od nich przecież zależy funkcjonowanie jej fundacji „Niezapominajka”, która w dużej mierze funkcjonuje dzięki wpłatom od sponsorów.

Pierwsze z biznesowych spotkań zaczyna się w jednej z warszawskich restauracji. Jest około południa, pora lunchu. Szybka przekąska i wino to nieodłączne elementy większości tego typu rozmów. Ilona wie, jak się zachować na takich spotkaniach, robi to już od lat. Ale stres zawsze jest obecny. Najłatwiej stłumić go lampką wina. Albo nawet dwoma. Tego dnia Ilonę czekają jeszcze co najmniej dwa takie spotkania. W miłej atmosferze, w modnej knajpce z dobrym alkoholem.

Dzień powoli przemienia się w wieczór. Ilona jest zadowolona. Większość spraw zostało załatwionych. W brzuchu czuje miłe ciepło krążącego alkoholu. Zostało jej jeszcze jedno spotkanie. Na samą myśl o nim modelka uśmiecha się z satysfakcją.

Kilka dni wcześniej Ilona brała udział w sesji zdjęciowej u jednego z najbardziej znanych show-biznesowych fotografów. Nie była to zwyczajna sesja. J. to nie tylko fotograf, ale także przyjaciel Felicjańskiej z czasów, gdy pracowała jeszcze w agencji mody. Dlatego zgodziła się na zdjęcia w negliżu. Felicjańska musi spotkać się ze znajomym artystą, by dokonać wyboru spośród dziesiątków fotografii.

Dociera do mieszkania znajomego późnym wieczorem. Jest wesoło, fotograf przynosi wino. Modelka i J. w swobodnej atmosferze oglądają akty na ekranie komputera, zastanawiają się, które wybrać, rozmawiają. Który to już kieliszek? Felicjańska o tym nie myśli, oddaje się nastrojowi chwili. Chwila jednak rozciąga się do kilku godzin, robi się późno. Ilona żegna się wylewnie, wychodzi z mieszkania J., wsiada do samochodu i przekręca kluczyk w stacyjce. Do jej apartamentu są przecież tylko cztery kilometry...

Dalszą część wieczoru zna już cała Polska. Modelka traci panowanie nad alfa romeo i taranuje dwa stojące na parkingu samochody. Ktoś dzwoni po policję, zamroczona wypitym alkoholem modelka trafia do policyjnego aresztu. To jedno z najgorszych doświadczeń w jej życiu.

Jak na ironię, sesja zdjęciowa z Felicjańską będzie niedługo pokazana publicznie. Została nazwana „Inne oblicza kobiety”. Po wybryku modelki ten tytuł nabrał podwójnego znaczenia...

Polecamy w wydaniu internetowym efakt.pl:







oceń
0
1
Podziel się



Opinie

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~Kizi [2010-03-08 16:05]

Felicjańska.
Dla czego pije bo jej kasa lekko przychodzi.By musiała ciężko popracować 40 lat i dostać 1000 zł na miesiąc to by się odechciało picia.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Jan [2010-03-07 23:09]

Wszyscy o tym wiedzieli
Piła,pije i chyba będzie piła

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gość [2010-03-06 22:07]

Na rowerze
policja zabiera też prawo jazdy,jeśli jedzie ktoś po pijaku rowerem,ona powinna jeździć na wrotkach to by wywietrzał jej alkohol

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~yeti [2010-03-06 01:03]

wysłać szmate do kamieniołomu
a mieszkanie zapewnić w baraku z innymi więźniami którzy będą ja gwałcić co noc moze wtedy wytrzeźwieje

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~colt [2010-03-05 22:56]

dobra cajtung :)
Bez Faktu życie w Polsce stałoby się nie do zniesienia :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~abc [2010-03-05 22:56]

zgoda..
zrobiła źle i powinna ponieść karę i to surową ale niech wreszcie przestaną wszyscy ją kopać i włazić z buciorami do życia. A Figura, Sztokinger i inni są lepsi? Czyn pani Ilony potępiam ale mam nadzieję, że to w sumie "dobre" zakończenie bo nie zrobiła nikomu krzywdy oprócz siebie samej da powód do zmian. I tego życzę, no i przyjaciół prawdziwych

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Gabi [2010-03-05 18:58]

4 jm to rzeczywiście niewiele, ale jak
musiała być PIJANA, że nie zapanowała nad samochodem na tak krótkim odcinku? Ładne to opowiadanko oraz popieranie alkoholizmu - jak gdyby picie wina było NIEWINNE, no nie jest, bo Ilonka napruła się jak helikopter, a skoro często ma takie spotkania biznesowe, to i pewnie NIE RAZ była w takim stanie. Nie mam nic do kobiety kompletnie, lecz jak ktoś po alkoholu, to niech sobie odpuści zupełnie jazdę, nie ma innej OPCJI i nie należy tego usprawiedliwiać NICZYM. Bo przykład ZNANYCH osób działa, prawda?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Maxi [2010-03-05 14:51]

pijakowi za kierownicą zabrać prawo jazdy na 35lat...
niech jeżdżą na rowerze!!!!!!lub łażą po KNAJPACH i wracają do chałupy WYPICI na własnych nogach. lub taxóweczka!!!wszystkich PIJAKÓW-KIEROWCÓW traktować równo,nieważne czy z małym rozumkiem i piękną figurką!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~lolo [2010-03-05 10:25]

NIE CHLAJ TO I PRZEPRASZAĆ NIE BEDZIE TRZEBA ALE TY DZIEWCZYNO NIE WIESZ CO TO WSTYD A SZKODA

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
muminka [2010-03-05 09:40]

nie mogę..
wstrząsną mną fakt, że reporter FAKTU dotarł nawet TAM czyli do brzucha!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~heteryczka [2010-03-05 09:13]

Nie stac Pani Ilony na taksówke?
jw

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~LOLO [2010-03-05 09:06]

BUM
CZTERY KILOMERTY DO ZABÓJSTWA !!! I TWOJE /MOJE DZIECKO NIE ŻYJE P.ILONA NA ANTARKTYDE TAM NIE MA PIESZYCH ANI AUT

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~MAMROT [2010-03-05 08:45]

ATO
NAWET GDYBY DO DOMU BYŁ TYKO JEDEN METR TO LUDZIE HONOROWI PO ALKOHOLU NIE PROWADZĄ WSTYD P. ILONO

odpowiedz