Aplikacja Nocoty na Androida - pobierz za darmo »

Archiwum

2010-04-21 (08:38)

Trzy największe miłości Piotra Galińskiego to...

  A A A
Taniec, gotowanie i Mazury to jego trzy największe miłości.

Piotr Galiński specjalizuje się w tańcu jazzowym, towarzyskim i nowoczesnym, jest trenerem najlepszych polskich par zawodowych, choreografem i sędzią międzynarodowym. Ale popularność wśród szerszej publiczności zyskał jako juror TVN-owskiego show „Taniec z gwiazdami”. Dał się poznać jako sędzia surowy, czasem ironiczny, ale zawsze sprawiedliwy. Galiński, choć bywa uszczypliwy, jest człowiekiem o wielkim sercu.

Jak sam przyznaje, w życiu prywatnym jest osobą nieśmiałą, ale na parkiecie odzyskuje animusz. 

–  Jak ktoś jest wrażliwy i delikatny, to taniec jest też formą wypowiedzi, łatwiej wypowiedzieć się przez ruch, niż stać na czatach na rogu ulicy i krzyczeć, że się przeciwko czemuś buntuje. Jest się przeciwko jakiemuś złu – powiedział niedawno w jednym z wywiadów.

Ale choć dziś taniec jest całym jego życiem, to nie zawsze tak było. Niegdyś trenował lekkoatletykę, bo chciał pracować w cyrku, potem próbował odnaleźć się w amatorskim ruchu teatralnym. Któregoś dnia poszedł na dyskotekę i tam zrozumiał, że to taniec jest jego pasją. 

– Ta dyskoteka, to było porażające przeżycie. Tam dowiedziałem się, że nie dla mnie jest sport czy teatr, nie chciałem też pójść do zespołu ludowego, szukałem czegoś innego – powiedział.

Wkrótce dał się poznać nie tylko jako świetny tancerz, ale i choreograf, którym stał się trochę z przypadku.

– Tancerz zaczyna poszukiwać dla siebie figur, pozycji, charakterystycznego ruchu, by móc najpełniej siebie wyrazić. I wówczas, tak niby z niczego, robi pierwsze układy, pierwsze prace choreograficzne – opowiadał Piotr Galiński. Jego wysiłki i ciężka praca opłaciły się – w 1985 roku otrzymał tytuł Króla Polskiej Choreografii.

Dziś Galiński sprawdza się jako juror TVN-owskiego „Tańca z gwiazdami”. To już jedenasta edycja show, w którym sędziuje pan Piotr. Jego wypowiedzi czasami wzbudzają kontrowersje, ale on się nimi nie przejmuje. 

– Bycie jurorem w tym programie jest ciężkim zadaniem. Dla mnie i dla Iwony Pavlović, bo musieliśmy totalnie zmienić kryteria sędziowskie, jakie obowiązują na turniejach tańca, gdzie liczy się przede wszystkim muzyka i technika – wyznał niedawno.

Kiedy w studio „Tańca z gwiazdami” gasną reflektory, pan Piotr wsiada w samochód i powraca na swoją mazurską wieś, gdzie jest jego dom. Tam na łonie przyrody wypoczywa i przyrządza pyszne regionalne potrawy.

Polecamy w wydaniu internetowym fakt.pl:







oceń
2
0
Podziel się



Opinie

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~zemra [2010-04-21 09:06]

FANTASTYCZNY FACET I SEDZIA AZ STRACH POMYSLEC
ZE TO JOZEFOWICZ BUFFON MIAL BYC W TZG PIOT TO JAKOSC SAMA W SOBIE UWIELBIAM SLUCHAC JEGO WYPOWIEDZI

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~mercedes [2010-09-14 21:26]

A co z czwartą miłością?
Jest jeszcze czwarta miłość Galińskiego, ale to jest jego słodka tajemnica;)

odpowiedz