Aplikacja Nocoty na Androida - pobierz za darmo »

Archiwum

2010-01-05 (08:24)

Stockinger: Uczę się żyć od nowa

  A A A
Kiedy zaczął się 2010 rok, Tomasz Stockinger (54 l.), odetchnął z ulgą. I rozpoczął go z mocnym postanowieniem: najbliższych dwanaście miesięcy musi być lepsze od poprzednich. Nie będzie o to trudno. W minionym roku aktor zaliczył kompromitującą wpadkę - po pijanemu spowodował autem wypadek. Stracił prawo jazdy i najadł się wstydu. O tym potwornym okresie w swoim życiu i o planach na przyszłość Stockinger opowiada w wywiadzie dla "Faktu".

Gdyby miał pan podsumować – jaki był dla pana ubiegły rok?
Bardzo wyczerpujący. Dużo grałem w tenisa, jeździłem po turniejach. A potem to zdarzenie, które mnie troszkę wyprowadziło z równowagi.

No właśnie, ludziom wydawało się, że problem z alkoholem może dotyczyć każdego, ale nie doktora Lubicza z Klanu. Przecież on w serialu jest przykładnym mężem i ojcem, wzorowym lekarzem. Jak do tego doszło?
Cóż, doprowadziłem się do stanu ogromnego przemęczenia. Właśnie to było przyczyną tego, że straciłem nad sobą kontrolę...

Czy jazda po alkoholu i jej efekty – zabrane prawo jazdy i toczący się w związku z tym proces – odmieniły pana w jakiś sposób?
To zdarzenie na pewno mnie zmieniło. Ale myślę że więcej będę mógł na ten temat powiedzieć w jakiejś dłuższej perspektywie.

Ale pana życie na pewno się teraz zmieniło. Bardzo?
Teraz moje życie ma zupełnie inny charakter. Chociażby pod względem technicznym, bo nie poruszam się samochodem. Musze się nauczyć trochę inaczej funkcjonować.

Czy ma pan jakieś postanowienie noworoczne?
Moje postanowienie to zadbać o siebie i swoich najbliższych.

W jakim sensie? Czy to znaczy, że nie dbał pan o nich?
Myślę o tym, żeby spokojniej żyć, nie rwać tak bardzo do przodu, zwolnić tempo. Muszę też pomyśleć o swoim zdrowiu, na przykład zająć się swoimi kontuzjami sportowymi. No i zastanawiam się nad powrotem na scenę.

Mówi pan o teatrze?
Tak, mam plany. Na razie są w powijakach, ale jest taka sztuka, którą chciałbym zrealizować. Na razie jeszcze nie wiem, gdzie ją wystawię. Dopiero jak zostanie przetłumaczona, będę szukał miejsca. To jest długi proces.

A co z telewizją?
Tak długo, jak jest „Klan”, to w nim gram. Wiadomo.

Życzymy w takim razie, by plany zawodowe się spełniły w tym roku. Bo na powrót za kierownicę jeszcze za wcześnie, prawda?
Nie ma szansy na to, żebym mógł w tym roku wsiąść za kółko. Nie wiem, kiedy to nastąpi, bo wszystko jest jeszcze w sądzie. Myślę, że trzeba się liczyć z tym, że nie pokieruję autem jeszcze co najmniej dwa lata. Teraz poruszam się komunikacją miejską. Najczęściej jeżdżę metrem. Na pewno jest zdrowiej.

Czy to wszystko sprawi, że sytuacja z października się nie powtórzy?
To jest oczywiste, że więcej nie wsiądę za kółko po alkoholu.

Polecamy w wydaniu internetowym efakt.pl:







oceń
0
0
Podziel się



Opinie

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~kw [2010-02-13 22:04]

stockinger:ucze sie
ten drogowy bandyta nie powinien przypadkiem siedziec za kratkami i tam sie uczyc zycia ...znowu kolejna "swieta krowa" bezkarna ???

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~weronika [2010-02-11 17:33]

o panu "kierowcy"
dlaczego nie traktuje się wszystich jednakowo ? dlaczego ten Pan snuje plany na przyszłość , gdy czeka go odbycie kary ? dlaczego czuje się bezkarnie ? czy swoim nudnym gadaniem o tym jak to żałuje swojego haniebnego czynu chce udobruchać wymiar sprawiedliwości ? mam nadzieję, że za pijaństwo przestanie być "gwiazdą" i jak inni - odpokutuje swoje za kratami.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~yeti [2010-01-05 20:03]

podczas tego wywiadu był jak zwykle pijany
i tyle :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~yvo [2010-01-05 15:10]

Panie Tomku najlepsza zasada:
pijesz, nie wsiadaj za kierownicę.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~danuta [2010-01-05 14:06]

działa mi on na nerwy.. i tyle

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mololo [2010-01-05 09:59]

Zobacz gdzie bawią się gwiazdy ... mololo

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
natka [2010-01-05 08:58]

niech się ten
facio lepiej nie wypowiada bo co powie to kompromitacja!

odpowiedz