Krzysztof Respondek to nie tylko znakomicie śpiewający aktor, a zarazem bardzo skromny człowiek, ale i osoba, której wyjątkowo leży na sercu dobro innych. Dba o przyrodę i potrzebujące, biedne dzieci.
Do tego stopnia, że już w pierwszym odcinku programu rozrywkowego "Jak oni śpiewają" emitowanego na antenie telewizji Polsat przyrzekł sobie, że wszystko, co tylko uda mu się wygrać w programie odda potrzebującym. Jak przyrzekł, tak i zrobił. W finale, odbierając
Brylantowy Mikrofon z rak Joanny Liszowskiej od razu zaznaczył, że statuetkę przekaże na licytację, z której dochód powędruje do jednego z domów dziecka.
Również 5 tysięcy, jakie ma otrzymać za maksi singiel (płytę - nagrodę dla zwycięzcy programu) odda jednej ze śląskich fundacji działającej na rzecz dzieci. Mało tego: w finale telewizja Polsat zrobiła mu
niespodziankę i dała w prezencie... samochód.
-
Jestem w trudnej sytuacji, bo to prezent, ale
słowo się rzekło – zaskoczony i wzruszony Krzysiek z trudem znajdował słowa. Fakt, z jednej strony trudno odmówić przyjęcia prezentu, ale jak wszystko, to wszystko.
Tryumfator programu "Jak oni śpiewają" wybrnął jednak z sytuacji, bo kluczyki do samochodu przyjął, a następnie poinformował, że niezwykle modny samochodzik również pójdzie na aukcję, z której dochód przeznaczony będzie na rzecz potrzebujących dzieci. To się nazywa
prawdziwy, niewymuszony gest.
źródło: aka/mwmedia
Zobacz więcej w serwisach WP