Archiwum

2009-11-12 (09:14)

Pies Szulim ma... problemy emocjonalne

efakt
Agnieszka Szulim, Radosław Brzóska i pies Amelka do niedawna stanowili zgrane trio, które budziło nas w każdy piątkowy poranek.

Niestety, czworonóg sympatycznej dziennikarki ostatnio zastrajkował i odmawia przychodzenia do pracy! Choć Amelka -- uroczy terier Agnieszki Szulim wciąż jest w czołówce Kawy czy herbaty, to na wizji już się nie pojawia.

Wydawcy programu wpisali Amelkę do scenariusza i chcieli uczynić z niej gwiazdę srebrnego ekranu, ale psiak z czasem zaczął się buntować. --Zawsze chętnie towarzyszyła mi w pracy! I była dużo odważniejsza od psa Radka Brzóski, który wolał zostawać w garderobie, niż występować przed kamerami. Ale ostatnio Amelka boi się wchodzić do studia -- opowiada nam Szulim.

Dziennikarka podejrzewa, że jej suczka przestraszyła się kiedyś hałasu. -- Często gościmy zespoły muzyczne. W trakcie ich występów w głośnikach niebezpiecznie rosną decybele, a mój pies boi się harmidru. Myślę, że Amelka kiedyś po prostu za bardzo się zestresowała. Mamy też z moim współprowadzącym Radkiem drugą teorię. Amelka ostatnio trochę przytyła i może wstydzi się teraz pojawiać na wizji -- zastanawia się Szulim.

Ale dziennikarka ma już pomysł jak rozwiązać emocjonalne problemy swojego pieska. -- Chcemy do jednego z najbliższych programów zaprosić psiego psychologa -- behawiorystę -- mówi przejęta dziennikarka. Taki psi psycholog potrafi na podstawie zachowania zwierzaka, rozszyfrować jego najskrytsze problemy. Tymczasem dziennikarka co piątek wstaje z kurami, czyli o 4 rano i pędzi na Woronicza.

-- W studiu muszę być o 5 rano, żeby mieć czas na przebranie się, zrobienie fryzury i makijażu. Radek wpada najczęściej na ostatnią chwilę. Nic dziwnego, mężczyźni nie potrzebują tyle czasu na garderobę i telewizyjny make-up. Rano zawsze wypijam tylko kawę, bo tak wcześnie nie jestem w stanie przełknąć śniadania. Ale w naszej telewizyjnej kuchni zawsze podjadam jakieś smakowite kąski -- zdradza nam dziennikarka. Choć gwieździe Kawy czy herbaty dopisuje apetyt, to przyznaje, że szczęśliwa będzie dopiero, gdy jej pies odzyska radość życia. Miejmy nadzieję, że dla Amelki jest jeszcze ratunek i pies zdobędzie szczyty medialnej kariery.

Polecamy w wydaniu internetowym efakt.pl:





Oceń:  
 
Wyniki:   No co Ty?!
    Wyślij znajomym
    Drukuj

 
 

Opinie: 18 beta

  • 2009-11-14 19:48
    ~piotr

    jakim prostakiem trzeba byc (1)

    zeby psa nazwac ludzkim imieniem...

  • 2009-11-14 18:25
    ~madzia

    No to afera na skalę kraju!!!

    nie macie juz o czym pisac?

  • 2009-11-13 21:19
    ~koko

    pies (1)

    a fuj najpierw jaja sobie wyliże ten pies a potem liże swoją panią po ustach ...ochyda fuj

  • 2009-11-12 16:01
    ~!!!!!!!

    granda (1)

    jakim prawem tego pustaka od odbierania telefonow tytulujecie dziennikarka. to plucie w twarz calemu srodowisku dziennikarskiemu. w Polsce notorycznie prezenterow nazywa sie ... »

  • 2009-11-12 20:02
    ~niki

    widzę, że sami miłośnicy zwierząt się tu wypowiedzieli

    Amelka jest bardzo fajna tak jak wszystkie Jack Russell Terrierki mam nadzieję, że wróci na wizję.

  • 2009-11-12 18:02
    ~Maras

    Co to za głupota z zapraszaniem psów na salony?

    Czy polskie gwiazdy muszą się wzorować na brytyjskich i amerykańskich? A to wszystko zaczęło się od Kory i jej suczki Ramony.

  • 2009-11-12 16:43
    ~jj

    taaak

    A. Szulim potrafi kochać....

  • 2009-11-12 16:28
    ~UL

    ZERO

    Pies liże gówna a ona psa!!!hahaha Potem liże męża!!!! Chora baba!!!Poziom poniżej zera.Brzydka ,jak noc.Tylko wiado i mopa do ręki i już może pracować.

  • 2009-11-12 15:06
    ~Lewy

    Biedna Agniesia

    Jak to mówią jaka tv takie problemy jej pracowników

  • 2009-11-12 15:01
    ~JACO

    TO STRASZNE

    A JEJ RYBKI PEWNIE CHODZĄ DO PSYCHOLOGA !!!! CO ZA TOTALNE BZDÓRY !!!!

Masz swoje zdanie? Przedstaw je! Komentuj zgodnie z Zasadami Opinii.
Więcej różnych opinii i komentarzy znajdziesz na forum.wp.pl.