Archiwum

2009-11-19 (13:16)

Największy koszmar Mandaryny?

Tak, tak... Na pewno wiecie, co wciąż powraca do niej w snach.

Gdy Mandaryna ogłosiła, że zamierza zrobić karierę piosenkarki, byliśmy pełni obaw. Po pamiętnym występie na festiwalu w Sopocie w 2005 roku okazało się, że obawy były słuszne...

Z pewnością pamiętacie występ, który można uznać za największą kompromitację w karierze Mandaryny. Marta, wówczas jeszcze żona Michała Wiśniewskiego, fałszowała wprost niemiłosiernie. Jak donosi tygodnik Świat i ludzie, Mandaryna do dzisiaj ma koszmary!

Czasami powraca to do mnie we snach. Stoję na estradzie i nie mogę wydobyć z siebie dźwięki. Wszyscy śmieją się i kpią. A ja uciekam - mówi Mandaryna.

Szczerze współczujemy Marcie, ale samodzielnie podjęła decyzję o karierze piosenkarki. Nie chce nam się wierzyć, że nie była świadoma swoich braków wokalnych...

Najlepszy aktor komediowy

Monika Richardson znowu blondynką

źródło: nocoty.pl


Oceń:  
 
Wyniki:   I co z tego?!
    Wyślij znajomym
    Drukuj

 
 

Opinie: 7 beta

Masz swoje zdanie? Przedstaw je! Komentuj zgodnie z Zasadami Opinii.
Więcej różnych opinii i komentarzy znajdziesz na forum.wp.pl.