Aplikacja Nocoty na Androida - pobierz za darmo »

Archiwum

2010-01-26 (08:24)

Kwaśniewska: Pożyczam sukienki. Od projektantów

  A A A
Jest córką byłego prezydenta, aspirującą dziennikarką często widywaną w mediach, a do tego piękną kobietą. Nic dziwnego, że mnóstwo osób pragnie wiedzieć jak najwięcej o Aleksandrze Kwaśniewskiej (29 l.).

A że przy tym rodzą się najdziwaczniejsze plotki? Cóż, nie jest jej to za bardzo w smak. Ale Ola Kwaśniewska uczy się sobie z nimi radzić. O tej i o wielu innych sprawach gwiazda rozmawia z Faktem.

Ostatnio najczęściej pisze się o pani jako o dziennikarce. Czy to właśnie jest kierunek, w którym chce się pani rozwijać?

– Tak. To mnie na tyle ekscytuje i daje mi możliwość rozwoju, że na ten moment chcę na to postawić. Interesuje mnie dziennikarstwo telewizyjne, prasowe oraz radiowe. W każdej formule od dziennikarza oczekuje się czego innego. Można się w tym spełniać na różne sposoby. Z drugiej strony wszystkie te kategorie wzajemnie się uzupełniają.

Jednak sprawy zawodowe to jedno, a i tak ludzi bardziej interesuje pani życie prywatne.

– Wolałabym, żeby na temat mojego życia prywatnego nie pisano nigdzie nic. Jednak przeczytałam już o sobie tyle bzdur, że zdążyłam się zahartować i akceptuję to jako tę drugą stronę medalu. Mam nadzieję, że ten temat się znudzi i skończy się pisanie bajek o odsyłanych pierścionkach zaręczynowych.

Rozumiem, że ma pani na myśli głównie ostatnie plotki o rozstaniu z Wojciechem Szuchnickim?

- Tak, to bardzo ważki temat.

A fajnie jest być singielką?

- Pozwoli pani, że nie będziemy drążyć tego tematu.

W porządku. Proszę zatem powiedzieć, czy w takich trudnych chwilach – w życiu, w karierze – radzi się Pani mamy?

– Z natury jestem Zosią-samosią, osobą, która wysłuchuje rad, ale i tak robi wszystko po swojemu. Wiadomo, że z mamą poruszamy różne tematy, również te bardziej przykre, problematyczne. Ale nie jestem jakoś ciężko uzależniona takich od rozmów.

Pewnie dużo częściej niż na poważne tematy rozmawiają panie o stylu. To jeden z ulubionych tematów pani Jolanty. Stąd choćby jej książka „Lekcja stylu”.

– Powiedziałabym, że odbywa się to w praktyce. Mama nie robi mi wykładów. Nie mieszkamy już razem, więc spotykamy się zazwyczaj na niedzielnym obiedzie. Mama nie wyciąga tablicy, ekierki i rzutnika i nie opowiada mi, jak żyć z klasą. To są rzeczy, które były przekazywane między wierszami przez całe moje życie. Oczywiście w książce jest wiele ciekawych rzeczy, których mama się nauczyła w ciągu tych 10 lat spędzonych w Pałacu Prezydenckim.

Tęskni Pani za tamtymi wygodami?

- Kompletnie nie tęsknie! Wydaje mi się, że lepiej jest mieszkać we własnym mieszkaniu. To oczywiście była bardzo ciekawa przygoda, jednak sama bym sobie takiej drogi nie wybrała.

Ale te 10 lat i na pani odcisnęło piętno. Choćby w dziedzinie mody. Za każdym razem pokazuje się Pani w innej pięknej kreacji.

– Muszę, gdyż inaczej byłoby mi to bardzo boleśnie wytknięte...

Pewnie często chodzi pani na zakupy.

– Nie, bardzo rzadko! Przeważnie kreacje wieczorowe, które nakładam na salony, to rzeczy, które pożyczam od projektantów albo kupuję dużo wcześniej, na przykład za granicą. Właśnie na takie okoliczności, kiedy trzeba się wystroić. Te rzeczy po prostu czekają na mnie w szafie i są zbierane latami.

A zwraca Pani uwagę na cenę ciuchów?

- Nie lubię przepłacać. Naprawdę bardzo rzadko mogę pozwolić sobie na takie szaleństwo. Jeżeli ceny są poza granicami zdrowego rozsądku, to nie zapłacę tyle, choćby nie wiem co. Uważam, że głupotą byłoby kupować za kilka tysięcy złotych ciuch, który założę raz. Nie wspominając o torbie za 20 tysięcy złotych, której nigdy nie miałam i nie zamierzam mieć.

Polecamy w wydaniu internetowym efakt.pl:







oceń
1
2
Podziel się



Opinie (6)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~Iks [2010-02-07 01:45]

Psychologia to nie dziennikarstwo
Panna chce być dziennikarką,przecież Panna skończyła psychologię.Co wspólnego ma psychologia z dziennikarstwem.Mogła Panna wcześniej pomyśleć o tym.Ja się dziwię kto, chce Pannę zatrudnić w telewizji przy braku odpowiedniego wykształcenia w tym zakresie.Pani tatuś też nie posiadał odpowiedniego wykształcenia, skłamał przed narodem,że skończył studia.Wy Kwaśniewscy, to macie tupet.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Pax [2010-02-07 01:29]

Biedactwo, nie stać ją na drogie kreacje.
To pożycz pieniądze od tatusia, on ma tyle,że wystarczy ci na torebkę za 20 tyś.zł.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~beata poloniss [2010-02-06 22:20]

Ola wyglada przeciętnie !!!
są ładniejsze i zgrabniejsze dziewczyny,ale nazwisko robi swoje- jest duzo ładnych i młodych dziewczyn,tylko ze ojciec jest robotnikiem ,dlatego są bez pracy..!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~amik [2010-01-27 01:15]

i kogo to obchodzi Ola ?
wygladasz przedcietne, z IQ podobnie, wiele zamieszania o nic, poprostu zajmij sie czyms praktycznym a nie pustymi wywiadami

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Wróg Nr 1 [2010-01-26 23:28]

Temat dobry dla prostaków!
A poziom mediów i tych co się tam dopchali bez komentarzy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
senny [2010-01-26 20:33]

dla mnie ona
wyglada na osobe, która zaraz się rozpłacze...

odpowiedz

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska