Archiwum

2009-11-23 (08:29)

Kinga Rusin: Nigdy więcej nie będę gotować

efakt
Nigdy, przenigdy! Bo jest nowoczesna, niezależna i wyzwolona. Nie ma zatem takiej siły, która zmusiłaby ją do stania przy garach. Te czasy są już dawno za nią. Gotowanie tak obrzydło Kindze Rusin (38 l.), że unika kuchni jak ognia.

– Gotowałam kiedyś bardzo intensywnie i myślę, że już w swoim życiu nagotowałam – rozpoczyna prezenterka Dzień dobry TVN. – Uważam, że teraz są takie możliwości, że można w kuchni spędzać jak najmniej czasu. No, chyba że gotowanie sprawia komuś przyjemność... – dodaje.

Kinga jest kobietą interesu. Dużo czasu zajmuje jej nie tylko praca na wizji, ale również prowadzenie własnych przedsięwzięć. Dlatego gotuje tylko od wielkiego dzwonu. – Jeśli ktoś mnie poprosi, bym mu ugotowała, to zawsze z przyjemnością to robię. Ale nigdy z obowiązku! – mówi twardo. Nie robi wyjątku nawet dla swoich córek. – Wolę dzieciom kupić parówkę, idąc na spacer, niż spędzić cały dzień w kuchni nie wiadomo po co.

Ale spokojnie, córki Kingi nie głodują. – Mam takie szczęście, że mieszka u mnie mama. Od lat jest też z nami pani Ewa, która prowadzi mi dom. Panie wyżywają się w kuchni i dają mi święty spokój – żartuje Rusin. Wygląda na to, że potencjalny partner prezenterki rozkoszy podniebienia doznawał będzie częściej w restauracjach niż w domowym zaciszu. Niezależna Kinga już nigdy nie da się przywiązać do kuchni.

– Najważniejsze w życiu jest to, by robić rzeczy, które lubimy. Jeśli robimy coś z przymusu, to jesteśmy ludźmi nieszczęśliwymi. Ja wolę korzystać z innych radości życia – podsumowuje Rusin.

Polecamy w wydaniu internetowym efakt.pl:







Oceń:  
 
Wyniki:   Ale ściema!
    Wyślij znajomym
    Drukuj

 
 

Opinie: 39 beta

  • 2009-12-07 19:16
    ~Stefania

    Biedny Tomek,przez Kinge

    dostał wrzodow żołądka.Kupowała tylko w McDoladzie i u wietnamczyków,aby taniej.Dobrze że pan Tomek w pore ją pognał.Teraz go skarży o podwyższenie alimentów,bo 1800zł to jej ... »

  • 2009-12-02 23:19
    ~zosia

    gary

    masz racje ja też nienawidzę garów a mam 56lat gotuje ale nie trawie tego tyle że gotuję dla 2 osób pozdrawiam

  • 2009-11-25 14:12
    ~ja

    ciekawe co by zrobiła zarabiając 1500 zł/miesiąc

    wtedy gotuje się z obowiązku bo nie stać nas na gosposię

  • 2009-11-25 07:59
    ~ala

    ?

    w głowie się jej "przewraca"

  • 2009-11-24 00:36
    ~Roberto

    DLA PANI KINGI MÓGŁBYM GOTOWAC Z PRZYJEMNOŚCIĄ

    ...bo mi zaimponowała.

  • 2009-11-23 23:38
    ~halo

    a nie latwiej wziac kucharke zawodowa ?

    przed wojna byly sluzace, kucharki, cala sluzba. Chyba stac na to taka gwiazde ? No, chyba ze jest socjalistka.

  • 2009-11-23 16:36
    ~alcia1234

    kinga (1)

    no jak sie doi Lisa i podwyższa alimenty to można nie gotować-ciekawe co by dzieci jadły jakby miała mniej n iż średnia krajowa?

  • 2009-11-23 19:19
    ~Wera

    Prostaczka (1)

    Jaki rozum taka mowa

  • 2009-11-23 10:08
    ~rosman

    pewnie zawsze leniem była (4)

    Mamusia gotująca obiadki czterdziestoletniej babie i jej dzieciom??? Nie dziwie się Lisowi- jeśli Kini nie stać nawet na to, żeby własnym córkom zrobić obiad, to wyobrażam sobie ... »

  • 2009-11-23 19:20
    ~kim

    zawiść

    też nie cierpię gotowania. To tska strata czasu. Nie uważam aby kobiety były do garów. też pracuje i niestety muszę coś ugotować ale nie sprawia mi to przyjemności i nie jestem w ... »

Masz swoje zdanie? Przedstaw je! Komentuj zgodnie z Zasadami Opinii.
Więcej różnych opinii i komentarzy znajdziesz na forum.wp.pl.