Archiwum

2012-12-24 (09:10)

Grzegorz Ciechowski: córka wspomina legendarnego muzyka

  A A A




Gdy jej słynny tata przedwcześnie zmarł, miała 14 lat. Wcześniej Weronika Ciechowska (25 l.) przeżyła rozstanie rodziców. Grzegorz Ciechowski (†44 l.) zostawił Małgorzatę Potocką (59 l.) dla pomocy domowej. Córka genialnego muzyka nie żywi jednak urazy do swojego ojca. Nawet mimo tego, że nie ma żadnych praw do jego artystycznej spuścizny.

Od śmierci Grzegorza Ciechowskiego, lidera słynnej grupy Republika, minęło przedwczoraj 11 lat. Zmarł podczas operacji serca.

Miałam wtedy 14 lat, właściwie zaczynałam najbardziej go potrzebować. Tata od dawna leczył się na serce, ale nie zdawałam sobie sprawy, że jest tak bardzo chory. To, co się stało, dotarło do mnie po kilku miesiącach, kiedy zaczęło mi taty tak bardzo brakować, a nie mogłam się z nim zobaczyć jak kiedyś - wspomina córka Małgorzaty Potockiej i Ciechowskiego w książce Małgorzaty Puczyłowskiej Być dzieckiem legendy.

Artysta żył już wówczas od lat z inną kobietą, którą wcześniej zatrudnił jako swoją pomoc domową.

Kiedy tata zakochał się w Ani i rodzice rozstali się, nie rozumiałam tego, bo miałam wtedy zaledwie 7 lat. W tygodniu odmierzałam czas do piątku, bym mogła znów pojechać na weekend do taty, do Kazimierza, gdzie zamieszkał na stałe po wyprowadzce od nas. Tęskniłam za nim bardzo. Pobyt u taty i Ani był dla mnie czymś naturalnym, przecież Ania zajmowała się mną, odkąd miałam cztery lata... Nie rozumiałam, że coś się zmieniło, że mama cierpi. Wiele spraw zobaczyłam inaczej dopiero, gdy dorosłam, ale to nie zmieniło już wtedy mojego stosunku ani do taty, ani jego nowej rodziny - opowiada Weronika.

Dziewczyna mocno podkreśla, że nigdy nie przestała kochać ojca.

Dla taty dzieci zawsze były najważniejsze. Tak naprawdę, kiedy tata założył nową rodzinę, nie czułam się przez niego opuszczona. Dopiero, gdy umarł, zawalił się mój świat - mówi Ciechowska, która mieszka teraz w Nowym Jorku, gdzie stara się ułożyć sobie życie. Najpierw wyjechałam tam na wakacje. Szkoliłam angielski, pracowałam jako hostessa w restauracji. I jak rodzice zakochałam się w tym mieście. Udało mi się dostać na studia. Mam tutaj ze sobą mojego konia Pita, którego dostałam od taty. Nie wyobrażam sobie, bym go mogła zostawić w Polsce albo sprzedać, bo to najcenniejsza pamiątka po tacie. Jazda konna jest moją wielką pasją, dorabiam sobie, pracując jako instruktor jazdy konnej - opowiada Weronika.

Ale jak się dowiedzieliśmy, same zarobki z lekcji to za mało, żeby mogła utrzymać się na studiach w USA. Dlatego wzięła dodatkowe płatne zajęcie. Według informacji Faktu w tym roku Weronika nie przyjedzie nawet na święta, gdyż boi się stracić nową pracę - to oznaczałoby dla niej koniec studiów w Nowym Jorku.

Co w takim razie stało się z tantiemami za twórczość jej ojca, który jest twórcą tylu niezapomnianych przebojów?

Nie mogę pogodzić się z tym, że właśnie Weronika, która najbardziej ojca znała i kultywuje jego legendę, nie ma żadnych praw do spuścizny po nim. A stało się tak, bo Anna podsunęła mu do podpisania testament niekorzystny dla Wery tuż przed samą operacją, kiedy Grzegorz był odurzony środkami nasennymi i przeciwbólowymi - zdradza w książce matka dziewczyny Małgorzata Potocka.

Jak ustaliła gazeta, Anna Ciechowska, wdowa po Grzegorzu, kupiła pensjonat na morzem, ma też mieszkanie na wynajem w Warszawie. To ona dostaje pieniądze z tantiem.

Weronika była malutka, kiedy w Szansie na sukces zaśpiewała z ojcem kolędę. Marzeniem Ciechowskiego było nagranie w przyszłości wspólnej płyty z córką. Teraz Weronika chciałaby to marzenie zrealizować sama w hołdzie dla ojca, ale rozmowy z producentami na temat jej płyty wciąż się przedłużają. Ale ona nie ma o to żalu. A o ojcu myśli tylko z miłością i tęsknotą. Często zastanawia się, co by było, gdyby żył.

Bardzo żałuję, że tata nigdy nie poznał żadnego z moich chłopaków. Zastanawiałam się nieraz, jakby się zachowywał wobec nich, czy byłby zazdrosny, jak to ojcowie bywają, kiedy ich córeczki stają się kobietami? – mówi Weronika.

Polecamy w wydaniu internetowym fakt.pl:




Polub nocoty.pl na Facebooku



oceń
tak 5 83.33%
nie 1 16.67%


Opinie (2)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~mojaja 2014-10-21 (02:11) 4 dni 15 godzin i 48 minut temu

Och!! Jak czytam te wypociny potockiej, jakoby Ania podsunela Grzesiowi niekorzystny dla Weroniki testament............................ Och, potocka ty antytalencie!! Masz ta przewage, ze ojcem twojej corki jest Grzegorz Ciechowski!

odpowiedz

0
0
~xyz 2014-10-03 (16:08) 22 dni 1 godzinę i 51 minut temu

Tak wyszlo(wspolczuje Ci), i tylko twoja mama doszukuje sie podstepu ze strony Anny(normalna reakcja porzuconej kobiety) . Ojciec majac 44 lata nie myslal o smierci jak wiele ludzi w tym wieku. a ty bedac w NY poszukaj nauczyciela spiewu moze ci sie uda kiedys zrobic kariere dostalas duzo- jego nazwisko (przyklad . Ani Rusowicz ).chyba ,ze odziedziczylas talenty po mamie wiec idz inna droga. nie wszyscy musza spiewac.Powodzenia

odpowiedz