Aplikacja Nocoty na Androida - pobierz za darmo »

Archiwum

2010-03-04 (08:13)

Brodnicki: Nie obraziłem się na Polaków!

  A A A
Kiedy telewizja TVN ogłosiła, że kulinarny program Pascala Brodnickiego (34 l.) zniknie z anteny TVN, w światku show-biznesu zawrzało.

Wyrzucili go po tylu latach! Co teraz będzie robił? Pewnie wyjedzie do Francji, by zacząć wszystko od nowa – spekulowano w towarzystwie i na łamach różnych mediów. Podobno kucharz poczuł się niedoceniony, obraził się na Polaków i nie chce wiązać swojej przyszłości z naszym krajem. Jak jest naprawdę, gospodarz „Pascal – po prostu gotuj” zdradza w szczerej rozmowie z Faktem.

W nowej ramówce TVN nie ma już pana programu. Plotkuje się, że obraził się pan na Polaków i zamierza wyjechać do Francji.
To nieprawda! Nigdzie nie wyjeżdżam. Za co miałbym być obrażony na Polaków? Za to, że mój program zniknął z anteny? Jest tak jak jest. Takie jest życie.

A może pan powiedzieć, dlaczego nie zobaczymy już pana w TVNie?
Jestem człowiekiem, który potrzebuje zmian w życiu. Nienawidzę rutyny i to był mój wybór. To nie jest tak, że telewizja zdjęła mój program z powodu oglądalności. To ja powiedziałem, że już się w nim nie odnajduję. Patrzyłem na siebie i nie widziałem już wyluzowanego człowieka, jakim jestem w życiu. Cały czas ten sam widok przed kamerą, te same zdania, nic nowego. Miałem wrażenie, że nie rozwijam się też językowo. To nie jest wina telewizji, tylko wina czasu.

Czy zatem rezygnując z programu, miał pan jakiś plan awaryjny? Co teraz będzie pan robił w życiu?
To jest dla mnie przełomowy moment. Okazja, żeby zrobić coś nowego, lepszego. Chcę wszystko sobie poustawiać. Mam bardzo dużo różnych projektów, o których teraz nie jeszcze nie powiem, żeby nie zapeszyć.

To proszę chociaż zdradzić, czy te plany są związane z telewizją.
Tak, planuję powrót na wizję. Wiem, że ludzie lubili oglądać mój program. Dostaję e-maile, telefony i listy, w których piszą, że szkoda, że nie będzie programu. Ludzie okazują mi też sympatię w życiu codziennym np. w sklepie. Zaczepiają mnie i pytają o program.

Teraz może pan na naszych łamach rozwiać wątpliwości swoich sympatyków.
Nie zdążyliśmy przygotować nic na wiosenną ramówkę, ale rok dopiero się zaczyna, więc jeszcze mamy czas. A żeby przygotować coś naprawdę fajnego, to trzeba troszkę czasu. Chciałbym zacząć pokazywać troszkę inny styl gotowania, inne rzeczy.

Tymczasem TVN wypełniło lukę po panu innym programem kulinarnym.
Zdaję sobie sprawę z tego, że zamiast mnie wchodzi teraz tak zwana konkurencja, a dokładnie Magda Gessler. Ale to będzie inny format, każdy z nas ma też inne osobowości. Są ludzie, którzy gotują bardziej wystawne rzeczy dla biznesu i hoteli, i są ludzie, którzy tak jak ja pokazują przepisy dostępne dla ludzi w domach. Program Magdy jest zupełnie inny niż mój.

Telewizja rządzi się twardymi prawami. Nie boi się pan, że mimo pana planów nie będzie już możliwości powrotu?
Konkurencja jest dobra, bo dzięki niej człowiek widzi, co robi albo robił źle. Widzowie też będą mogli się przekonać, że jednak nie było tak źle z tym Francuzem. Oczywiście życzę Magdzie jak najlepiej. Ale na dzień dzisiejszy nie obawiam się konkurencji, bo wiem, że mam jeszcze bardzo dużo do zrobienia.

Myślał pan o tym, co by było, gdyby jednak nie zdołał pan wywalczyć sobie miejsca w jakiejś stacji telewizyjnej?
Jestem kucharzem. Pracuję w takim zawodzie, że zawsze będę miał co jeść. Poza tym praca dla mnie to nie tylko telewizja. Zawsze miałem dużo pokazów, szkoleń, przygotowywałem książki. Ja po prostu mam dużo pracy w tej chwili.

Większość kucharzy marzy o własnej restauracji.
Oczywiście, że też myślę o własnej restauracji, ale na razie nie mogę nic więcej zdradzić.

Chciałby pan kiedyś gotować w niej z synem?
Leo ma tylko dwa lata, więc na razie dla niego gotowanie sprowadza się np. do naciśnięcia przycisku w mikserze (śmiech).

Czyli już zdradza zainteresowania kuchnią!
Tak. Staramy się dać mu dużo doświadczeń, jeśli chodzi o smaki. Dajemy mu jak najwięcej do próbowania. I dlatego on naprawdę wszystko lubi. Dużo czasu bywamy też w kuchni przy stole, bo wspólne posiłki są dla nas bardzo ważne.

Rozumiem zatem, że nie miałby pan nic przeciwko, gdyby Leo poszedł w pana ślady?
Ja chcę, żeby on robił rzeczy, które kocha, i żeby robił je z pasją. Będę go wspierał, jak będzie kucharzem, sportowcem lub jeszcze kimś innym.

Polecamy w wydaniu internetowym efakt.pl:






oceń
0
0
Podziel się



Opinie (12)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~Polka [2010-03-05 09:31]

kiepska kuchnia zydowki gessler- ale to swoja!
Uwielbialam pana program z gotowaniem i super Panu to wychodzilo, wiec poradzi Pan sobie na 100 % A co do tej pani gessler to ona ma parcie na szklo i i jest mierna, w jej restauracji nie da sie dobrze zjesc! jest kiepska ale to zydowa, wiec dali jej prace bo tvn jest zydoski! od dawna wiadomo ze swoich obrzezancow zatrudniaja, np. wellman, zakoskij, najsztub, olejnikowa czy inne gady!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~anna [2010-03-05 08:58]

szkoda, że bycie wdzięcznym nie jest popularne
Mamo Gutka! To miłe, że napisała Pani. W postach szukam wypowiedzi ludzi, z którymi chciałoby się rozmawiać, mieszkać po sąsiedzku, pracować w jednym zespole. Pani jest taką osobą. Myślę, że pan Pascal zasługuje na dużo komplementów. Podoba mi się jego gotowanie i traktowanie widza. Jego wpadki językowe ośmielają i mnie do mówienia w obcym języku. Młody człowieku bądź z nami. Zrezygnowanie z pracy, która stała się rutyną świadczy o mądrym zarządzaniu własnym życiem. Pozdrowienia dla Pani, Gutka, Pascala z rodziną i dla moderatora

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~2222 [2010-03-04 10:56]

kucharz
proszę nauczyć się języka polskiego, bo jest okropny

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~vv [2010-03-05 07:21]

bo zdał sobie sprawę że tam we Francy by był nikim a tu wielka gwiazda,
tak jak i reszta co się odgrażali, typu Piróg, Richardson.... i jakoś siedza w tej niedobrej Polsce

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~fifka [2010-03-05 07:08]

Paskalu
Obrażaj się nie na Polaków tylko na Żydów.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Meulebeke [2010-03-05 00:08]

he,he
Wielki ma Francuz,rodzice Polacy ;)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~poczekam [2010-03-05 00:06]

życzę powodzenia panu Pascalowi
w jego zamiarach, konkurencją może się pan nie martwić, u tej pani podano mi tak sknocone dania, nie uwierzę, że potrafi kogokolwiek uratować - powinna zacząć od własnego lokalu

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~MOnty [2010-03-04 16:07]

Pascal
podaj ta mięta i włóż do tej garnek,pomieszaj a wstępnie dodaj czosnka i gotuj piąta minuta

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mama gutka [2010-03-04 12:48]

uwielbaiamy Pascala
MÓJ SYNEK GUSTAW oglądając programy Pana Pascala zaczął jeść,oglądał...z czasem więcej rozumiał i próbował(oglądaliśmy od pierwszego odcinka).To nie byl przeciętny niejadek to był KOSMOS !!!Na dzień dzisiejszy Pan Pascal to jedyna osoba "ZNANA" do której bym podeszła i podziękowała bo w pewien sposób namacalnie "pomógł" mojemu synkowi.Na widok Pana z Polsatu z programu jakaś słodka kawiarenka czy coś podobnego...DAWAŁ DYLA ILE SIŁ W NOGACH !!! Pan Pascal sprawia wrażenie człowieka taktownego i nie konfliktowego i poradzi z pewnością sobie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
zojka [2010-03-04 09:06]

wpadłą
w rutynę co było widać!

odpowiedz

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska