Finał potoczył się tak, jak się tego spodziewaliśmy...
Wygranej Agaty Kuleszy byliśmy właściwie pewni, choć zostawialiśmy Natalii Lesz jakieś 10% szansy na wypadek, gdyby głosującej publiczności nie spodobała się zbytnia pewność siebie jej przeciwniczki.
Okazało się jednak, że Natalia miała tak małe szanse, że jej wygrana graniczyła z cudem. Wyprzedziła wprawdzie Agatę jednym punktem w zestawieniu not od jurorów, ale w cząstkowym wyniku głosowania widzów, który ujawniono na kilka minut przed ogłoszeniem wyników, miała tylko 31 procent...
Na szczęście spodziewała się swojej porażki, więc odbyło się bez łez i wielkiego zaskoczenia.
Agata Kulesza, po ogłoszeniu wyników, wpadła w jakiś amok i szaleńczy
taniec, zupełnie jakby nie wiedziała, że jest najbliżej zwycięstwa.
Zaraz potem wyrecytowała długie podziękowania dla osób z produkcji programu i swojej rodziny - widać, że trenowała w domu.
Nie czujemy sympatii do tej kobiety - chciała sprawiać wrażenie skromnej i zaskoczonej, ale nie dało się ukryć, że w gruncie rzeczy jest pewna siebie i nieco wyrachowana. Niech srebrne porsche się dobrze prowadzi...
CZY KULESZA BYŁA LEPSZA, NIŻ LESZ?
źródło: chomik
Zobacz więcej w serwisach WP