Hipnotyzujący głos, burza blond loków i wrodzony urok osobisty – taka była przed laty Violetta Villas, zwana polską Brigitte Bardot. Artystka, choć odnosiła sukcesy zawodowe, śpiewając w Paryżu, Las Vegas i Tokio, to nie miała szczęścia w miłości. Miała zaledwie 18 lat, gdy uciekła od pierwszego męża. Z drugim rozwiodła się, bo, jak mówił „bardziej interesowały ją zwierzęta niż seks”. Jaka naprawdę była Violetta Villas i dlaczego nie mogła znaleźć szczęścia w miłości?
(KSo)
Poznaj twórczość Violetty Villas

Czesia miala Ele i tworzyly dosc udany zwiazek partnerski.Dla niej wyrzekla sie meza Teda ,syna i calej rodziny.Na scenie byla Violetta osoba inna.Miala swoje 5 mniut wtedy gdy byla mloda nie umiala tego wykorzystac.Przecenila sama siebie i swoje mozliwosci.Mlodosc i talent minal.Pozostala legenda z ktorej jeszcze zyla dawalo to jej i jej partnerce jakies utrzymanie finanse na uzaleznienia od ktorych byly obie uzaleznione.Nie oszukujmy sie obie byly alkoholiczki i obie wymagaly leczenia.
A może ona wolała kobiety? Długoletni z wiązek z panią Elżbietą... Artystki (i nie tylko) mają różne upodobania. Tylko ciemnogród nie dopuszcza takich opcji.
Znałem Teda Kowalczyka osobiscie. Skrecalismy się ze smiechu jak opowiadał że z małzeńskiej sypialni kaplice zrobiła, a gdy łaskawie dopuszczała Go do siebie to najpierw na klęczkach Zdr9owaski musiał odmawiać, a dopiero potem było bara-bara - po ciemku i w misjonatrskiej pozycji. Nie mówiąc juz o tym jak to paniusia szarogęsiła sie w knajpie Teda na Jackowie rozstawiajac kelnerki i pomywaczki po kątach...
no cóż Ekiert zostawił artystkę a jak że WRÓCIŁ DO ŻONY!!! miał dość fochów Villas
nikt jej nie zmuszał do małżeństwa po prostu wpadła mając 16 lat i musiała brać ślub bo takie były czasy -panna z dzieckiem w Lewinie to skandal
A jak mogła mieć skoro kochała wyłącznie siebie !! Nawet własnego syna olewała bo miała wielkie ambicje i zero oleju w głowie !!! Jak ktoś tu napisał utalentowana prostaczka i świr na punkcie religii. Takie zestawienie to bardziej szambo niż perfuma .
Dziewczyna chciała się wyrwać z zapadłej dziury i dlatego chciała, podkreślam, chciała szybko wyjść za mąż, bo myślała, że mąż oprawi ją w ramki.Potem scenariusz powtórzyła z Tedem Kowalczykiem, też miał do niej się modlić. A jeden i drugi chcieli mieć normalne żony. Cześce się ubzdurało już w dzieciństwie chyba,że będzie królową.Ale królowe nie spędzają dzieciństwa w takich warunkach,jak ona, i dlatego nie są potem tragikomiczne.Mając talent, trzeba mieć też inteligencję, bo zadufani w sobie zniechęcają ludzi do siebie i z kariery wychodzi klops. Współczuję synowi. Z Budzyńską Cześka była na takim samym poziomie intelektualnym.Niestety, ta sama mentalność.
Kwiat polskiej inteligencji wypowiedział się na tym forum. Ręce opadają jakie głupoty można wypisywac o kimś kogo się znało wyłącznie na podstawie artykułów plotkarskiej prasy.Czy wieczny odpoczynek tej kobiecie się nie należy? Villas była inna a wy wszyscy jesteście tacy sami - beznadziejni.
bzdury opowiadała o sobie i tym całym zamążpójściu, pięknie śpiewała ale była prostą dziewczyną i fantazjowała a ludzie tego słuchali
To był śpiew to kwiczenie i rżenie nigdy tego nie słuchałem
Natura dała jej głos kosztem braku piątej klepki i nadwyżki chorobliwego szpanu. Do tego doszło potem zaćmienie religijne. Przypadek interesujący dla psychiatrów, ale nie dla kawalerów.
Co za bzdury. Ona porzuciła syna dla kariery a później karierę porzuciła dla zwierząt.
nie od dziś wiadomo że viola była lesbijką wtedy to był temat tabu dzisiaj to normalka ,na stare lata viola związała się też z lesbijką niby opiekunką, a psy miały wszystko zawoalować cały ten syf w którym żyły.