Iwona Węgrowska nie ukrywa, że jej piersi to dzieło chirurga plastyka. Zdaje się, że uwielbia eksponować swoje skarby przy pomocy bardzo głębokich dekoltów niezależnie od okazji. Jej biust jest duży i ładny, ale czy wypada aż tak go eksponować? Czy Iwona Węgrowska nie przesadza z odsłanianiem swoich atutów?


Iwonka jest lepsza w obciąganiu
od Rabczewskiej.WIEMY COŚ O TYM.
jest bardzo sztuczna, cycki wyglądają jakby miały "pęc" ;)
cycek wiekszy niz lep :-)
No proporcji zdecydowanie zabraklo. Piers wieksza niz glowa - e - niesmaczne :-(A na marginesie - kto to jest Wegrowska?
fuj
To wygląda wstrętnie. Przypomina krowie wymiona. Dziewczyno zasłoń tooooooooooooooooooo.
W TAKICH SUKNIACH CHODZĄ
STARE KU..ISZONY .CO Z NIE JEDNEGO PIECA CHLEB LIZAŁY
Koszmar...
Słowa "Węgrowska" i "klasa" nie powinny się pokazywać razem... Ona jest fatalna - taka sklepowa sprzedajaca piwo pijaczkom na wsi... Ohyda...
Nie tylko piersi są dziełem chirurga
Nie tylko jej piersi są dziełem chirurga. Na pewno usta też i najprawdopodobniej policzki również. A tak przy okazji pociągnięcie pupy to pewnie było gratis.
P.S. Trochę za mocno się poci jak mój medyczny gust.
jest pusta
dla mnie to pusta i beznadziejna kobieta jej glupie smiechy i zachowanie jest zenujace
cycki iwony
musi zaistnieć.nie wiem co śpiewa ,ale wiem jak wygląda.
Sztuczne piersi nigdy nie beda atutami, tylko naturalne
j.w
straszne
,za chwile eksplozja,pełna erekcja fuj,nadęte,swiecace ,okropne
Opaliła by sie przynajmniej jeśli już tak wiele pokazuje ;/
Nie schodził bym z niej przez tydzień
A potem zszedł bym po piwo i dalej bym ją ..... przez tydzień :)
Obejrzyjcie "Amarcord", stary film Felliniego
Tam jest zabawna scena z dużym biustem :)... A co do głównego pytania, "klasa" to dziś towar wyjątkowo deficytowy!
Jestem w tym wieku,gdzie.........
........mogę sobie pozwolić na napisanie słów, że chirurg-plastyk powinien okryć się dumą ze swego dzieła, fryzjer również:)
wiem skond sie wziol duet FIL i Wegrowska - "POKONAM SIEBIE"...
jak FIL PUKAŁ Wegrowska i mu klapnal to ona powiedziala: wyzej, mocniej... dalej. A wtedy FIL odpowiedzial: Pokonam dziś siebie, udowodnie że można lepiej... Nie wiem jak się to skonczylo, ale stad moze sie tez brac specyficzny glos FILA, tak sie sprezal podczas roboty ze juz mu zostal taki glos jakby stenkal-chcial pokonac siebie. Tak mysle, a wiem co mowie bo razem z FILEM chodzilem w liceum na dziewczyny.