Minął już ponad rok od rozwodu Anny Nowak-Ibisz (44 l.) z popularnym prezenterem. Tylko nam aktorka zdradza, czy jej serce jest gotowe na kolejne uczucie.
Polecamy w wydaniu internetowym fakt.pl:

ło Matko
A ja bym tak chciała zostać sama, na reszcie robiłabym to na co mam ochotę!
Racja Pani Anno
Ja tez jestem po rozwodzie, były mąż zostawił mnie i córeczkę dla innej. I mimo że od rozwodu minęły już, a może zaledwie 2,5 roku jestem sama. Brakuje drugiej połowy, ale najpierw trzeba odnaleźć siebie na nowo i jak mówi Pani Ana poukładać z rozsypanych kawałków, bo niestety tak się czuje zdradzona i porzucona kobieta. Nowy partner, miłość- to nie powinien być plaster, czy balsam na ranę, bo często pod takim plastrem pozostaje ropiejąca rana, albo blizna...Miłość powinna być jak bomba witaminowa, która dodaje sił i witalności. Najgorsze co może być to życzliwe "ciotki", które pytają czy już kogoś mam, albo znajomi którzy za plecami szepczą - czego Jej brak, że jest sama. Potrafię istnieć sama - to najważniejsza sprawa jaką trzeba sobie uświadomić po porzuceniu. Ja - już nie My... a to najtrudniejsze i trzeba na to czasu.
Głupie babsko, nie cierpie jej. Najlepsze było to, jak u
Wojewódzkiego robiła z siebie kretynke z parciem na szkło!!! Żenada kobieto!!!
Nie gotowa ....
Najpierw musi znalezc sobie ogiera a milosc sama przyjdzie !!!
ta pani
moze do pieknych nie nalezy ale inteligentna jest i bystra i w milosci sobie na pewno da rade bo dojrzale sie wypowiada,zycze jej naprawde fascynujacej i namietnej nowej milosci bo ona na nia zasluguje.