Ocena: +1 [1]
~olla
[2010-06-22 09:16]
ale puszczać się nie bałaś
dla mnie ta historia wcale nie jest ładna.Powiedziałabym niesmaczna.Tancereczka puszcza się z żonatym szefem.Zona i dzieci szefa w domu a on urbańską obraca w swojej garderobie. Ta miłość jest brudna, budowana na zdradzie, nepotyzmie, braku moralności.Nie pomoże wybielanie w mediach syf jest syfem, zdrada zdradą a pieprzenie się z żonatym szefem świadczy o urbańskiej jak najgorzej i żadne dorabianie ideologii do szmaciarstwa nie pomoże:)
Urbańska to dla mnie przykład że nawet słowo miłość można splamić i użyć jako wytłumaczenie największego świństwa i braku hamulców moralnych.
ps. Z tego co widzę mamusi i tatuśkowi urbańskiej nie przeszkadzało że córeczka jest kochanką żonatego szefa. Ładnie ją wychowali- pogratulować:)
odpowiedz
pokaż 3 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~Obserwatorka
[2010-06-22 12:29]
Masz rację, nie buduje się szczęścia na cudzym nieszczęściu.Nie rozbija się rodziny a tym bardziej gdy są dzieci.Jest to wstyd dla Nataszy i jej rodziców!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~olek
[2010-06-26 20:50]
Wstyd mi za Ciebie. Od takich kobiet jak Ty, to mężczyźni uciekają. Nie zawsze facet ma szczęście trafić na właściwą kobietę i będzie szukał swojego szczęścia. A dalczego facet ma się męczyć przez całe życie z niewłaściwą kobietą? Po to wymyslono instytucję rozwodów.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~ula
[2010-06-26 20:56]
Nie wierzę, że jesteście młodymi kobietami. Mówicie jak moherowe berety. A co Wy możecie powiedzieć o małżeństwie Józefowiczów? Byc może żona Józefowicza jest szczęsliwą kobietą, która postanowiła rozstać sie z mężem. A dzieci, często są szczęsliwsze po rozstaniu się rodziców, ponieważ patrząc na nich codzinne kłótnie nie wpływa na ich psychikę pozytywnie.
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~IrMa
[2010-07-02 12:19]
Banał do entej ..!
Banał jakich wiele. Starzejący się facet i laseczka bez skrupułów. Dzieci faceta ją "zaakceptowały"? Przekona się,jak przyjdzie do dziedziczenia. Dawniej faceci rozładowywali swoje frustracje związane z kryzysem wieku "średniego" w zaprzyjażnionych lupanarach. Teraz wystarczy po prostu skinąć palcem /jak się jest przy kasie/. Starą rodzinę wyrzuca się z życiorysu. Tylko po co się z tym obnosić? Psychiczny ekshibicjonizm?
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~benia
[2010-07-09 14:05]
swieta racja!! ona chciala kariere a on mloda latwo dziewuche, i wiecznie opowiadaja o tym zamiast sie wstydzic
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Olilala
[2010-06-19 07:37]
oboje siebie warci
Nie lubię Urbańskiej, bo jest nieautentyczna we wszystkim co robi. Nawet w tej "miłości" do Józefowicza jest jedynie poza i interes. Myślę, że z tego powodu nie odnosi większych sukcesów. To bezduszny robot.
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: +1 [1]
~KASIA
[2010-07-09 13:52]
Ocena: 0 [0]
~ANIA
[2010-06-30 09:37]
każdy z was ma troche racji ...
bo kazdy patrzy ze swojej perspektywy...ale tak czy siak trzeba powiedziec NIC NA SIŁE... najgorsze jest tylko jesli facet / kobieta ma w domu wszystko zdrowe dzieci, kocjhajacego partnera, szacunek pieniadze i wszystko to czego akuratpragnie a jeszcze szuka przygod na boku...to jest nie fair...
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~ktos
[2010-06-29 01:37]
hmmm
no to jest b it ch i koles który mysli na pewno nie mózgiem , ja jestem młoda i podobam się starszym , ale nie poszła bym za takim nigdy , nawet jak bym coś poczuła , poprostu znam granice , no , ale facecie ( może nie każdy) uważa się za lepszego i że wszystko się należy , pustota totalna tak jak się uważa blondynki tak faceci którzy za spódniczkami się uganiają , albo jeszcze bardziej nie maja nic w głowie , sorry za szczerość . Jeszcze nie mam męża , mam faceta , ale własnie przez takie baby i koleśi , boję się ślubu/
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~Kochliwa
[2010-06-26 23:12]
Zlo wraca
Zakochala sie,ale!?wiedziala o dzieciach i zonie.na chama poszla.bez skrupolow,brala co chciala.a on stary alfons,ma to na twarzy nap,ze lubi mlode laski.wspolczuje zonie,to musial byc cios.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~ANIA
[2010-06-22 12:37]
MOJA MAMA MAWIA:
"jakby nie chcial to choćby się "wydeła" to nic by z tego nie było....proste...pokochali sie i są razem-ładna z nich para, wiadomo ze jest to nie fair wobec zony ktorej przysiegał
dozgonną wiernosc i milosc ale... juz sie stalo i nic tego nie zmieni... zycze im szczescia.wiem sama co znaczy kochac starszego zonatego mężczyzne...(niestety nie zwiazalam sie z nim-nie mialabym na tyle odwagi-do konca zycia byc moze bede tego zalowac ale trudno-on zawsze bedzie w moim sercu i zawsze bede go kochac)...
odpowiedz
pokaż 5 ukrytych odpowiedzi
Ocena: +1 [1]
~maniol
[2010-06-22 12:50]
Przynajmniej nie zniszczyłaś czyjegoś szczęścia. Rozbić dzieciom rodzinę jest to straszna rzecz.Dzieciom pozostaje uraz na całe życie.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~maniol
[2010-06-22 12:51]
Przynajmniej nie zniszczyłaś czyjegoś szczęścia. Rozbić dzieciom rodzinę jest to straszna rzecz.Dzieciom pozostaje uraz na całe życie.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~ANIA
[2010-06-22 14:05]
uraz zostaje na pewno, choc z drugiej strony pozostaje wiekszy gdy rodzice sie nie zgadzaja ciagle kłóca i nie maja dla siebie szacunku-moi nigdy nie nalezeli do zbyt dogadujacych sie i wiem i od dziecka to wiedzialam ze lepiej by bylo gdyby sie rozstali...awantury są najgorsze dla dziecka... JA NIE MIALAM ODWAGI BY SIE ZWIAZAC z tym facetem ale bardzo tego chcialam i chce gdzies w sercu nadal..ale za duzo mamy wspolnych znajomych, zeby tak ryzykowac-ludzie by nas "ukamienowali"... zonie nie umialabym spojrzec w twarz, zreszta do dzis mi ciezko bo w koncu mialam z nim romans-krotki - bo stwierdzilam ze nie bede krzywdzic jego dzieci bo nie chce zeby kiedys moje byly tak skrzywdzone...wiem ze to nie usprawiedliwieinie ale serce nie sługa-do dzis go kocham mimo ze za niedlugo wychodze za mąż... ale to juz milosc platoniczna, taka ktora w sercu pozostawia zawsze slad... :**
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~ala
[2010-06-26 20:45]
Jeśli facet nie jest w swoim związku szczęśliwy, to i tak w końcu będzie budował swoje szczęście z inną kobietą. Często jest tak, że małżeństwo ma swoje poważne problemy, a ich znajomi o tym nie wiedzą. Dochodzi do rozwodu i wszystkie wokół obciążają faceta, nie wiedzą, co tak naprawdę działo się w ich związku. Ważne, aby po rozwodzie tacy ludzie utrzymywali właściwe relacje dla dobra dzieci. Rozwody zawsze były i będą, każdy ma prawo do własnego szczęścia.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~teresa
[2010-06-26 21:08]
To nieprawda, co piszesz. Dzieci w nieudanym związku rodziców, bardzo przeżywaja ich kłótnie i często szczególnie dziewczynki mają później uraz do zakładania własnych małżeństw. Co z tego, że rodzicie utrzymują pozorny związek dla dobra dzieci. Często tacy ludzie rozwodzą się w poźnym wieku i są bardzo nieszczęsliwi, bo jest za późno na inne udane związki. A dzieci wstydzą się ich rozwodów. Nie wypowiadajcie się, jeśli nie znacie życia. Każdy ma prawo do szczęścia, po to się rodzimy.
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~gość-ówa
[2010-06-22 09:45]
brak honoru
Według mnie nie ma jej za co chwalić. Postąpiła okrutnie. Mnie zostawił mąż dla pierwszej-lepszej lafiryndy.
Podoba mi się wielu żonatych facetów. Ale nie potrafiłabym zrobić takiego świństwa innej kobiecie. Nie chcę, żeby ktoś cierpiał tak jak ja i moje dziecko. Natasza zrobiła to z miłości??? Srali muchy. Jak wiesz, że facet jest żonaty to się po prostu nie angażujesz. Nie odpisujesz na sms-y, nie umawiasz się... Nie rozumiem stwierdzenia, że to miłość i nie da się nad tym zapanować. Dla mnie Natasza jest głupią zdzirą bez honoru
odpowiedz
pokaż 8 ukrytych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~dadada
[2010-06-22 16:29]
czy to nie wina także męża. sierota nie chciał ale go sobie wzięła lafirynda???
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~mnich
[2010-06-23 07:39]
Widocznie ta jak nazywasz ja lafirynda dała twojemu coś czego ty nie dałaś, albo nie miałas pojęcia że możesz dać. To takie proste.
A Józefowiczowi się nie dziwię i gratuluję mu. Na taką kobiete jak Natasza człowiek musi sobie nieźle zasłużyć, a własciwie na jaj uczucie. Więc do tego wielki podziw dla Józefowicza, bo gdyby to było takie proste, to pewnie Nataszę rozkochałby w sobie jakiś nieżonaty. Jak widać układa im sie, mimo, że nie wiedzieć czemu, cały "światek" życzy im źle i czeka na jakiś wielki skandal. A oni po prostu są razem. I to boli takie osoby jak Ty. Razi po oczkach, że ktoś mo.że być szczęśliwy? A mnie to cieszy. Ja po prostu lubię przebywać wśród ludzi szczęśliwych.
Serdecznie pozdrawiam Pana Janusza i Panią Natalię, życząc im, żeby wreszcie ludziska poznali się na Jej talentach. Dla mnie jest ona pierwszą artystka scen polskich. Jest po prostu perfekcyjna. Bez żadnej konkurencji.
Dużo dużo szczęśliwych lat razem!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~ANIA
[2010-06-23 09:04]
wszystko pięknie ładnie ale to jest Pani NATASZA a nie Natalia...;))
odpowiedz
pokaż 3 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~Mania
[2010-06-23 09:37]
Po trupach do cele? Nieważne że okupione cierpieniem żony i dzieci? Nieważne że zniszczono najbliższych?Jedna zasada: nie powinno się budować szczęścia na cudzym nieszczęściu!
W takich sytuacjach życie wystawia rachunek!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~niki
[2010-06-23 15:45]
Zgadzam się- Z K..WAMI I DZ.....KAMI - NA STOS !!!!!!!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Keri
[2010-06-25 14:43]
No właśnie ludzie się na jej "talentach" poznali i dlatego jest jak jest, ale jak widać nie każdemu można dać, więc ta "zakochana" nie wygrywa :P może dlatego, że w komisjach są też kobiety :P
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Ala
[2010-06-26 20:26]
Gdybys była w porządku, to z pewnośćią nie odszedłby od Ciebie. Twoje słownictwo świadczy o tym, że nie jesteś delikatną, ciepłą kobietką,z którą warto żyć. Mężczyźnie trzeba imponować wieloma cechami, aby go zatrzymać przy sobie. Jeśli nie był szczęśliwy z Tobą, to i tak by odszedł, nie teraz, to za pewnien czas zrobiłby to. Często jesteście same sobie winne, że mężczyźni odchodzą od Was.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Anna
[2010-06-26 20:34]
A może, to żona Józefowicza miała go dosyć. Najwyższy czas, aby ludzie nie wtykali swojego nosa do życia prywatnego innych. Żyjcie własnym życiem i koncentrujcie się na tym, aby Wasi mężowie nie uciekli od Was, bo to czy odejdą od Was zalezy tylko od Was kobiety. Bądźcie miłe, czułe, delikatne, dbajcie o ciepło rodzinne itp., wtedy macie szanse na utrzymanie swojego małżeństwa. Rozwody były, są i będą. Ludzie nie zawsze wytrzymują próby czasu i wydaje mi się, że lepiej jak się rostaną, niż mieliby męczyć się ze sobą, nawet jak mają dzieci.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~ala
[2010-06-18 18:54]
Niezbadane sa wyroki ...
Oj ludzie, co wy wiecie o zyciu. Kazdy sie mądruje jak sprawa jego nie dotyczy. Nie oceniaj drugiego, bo nie wiesz jak ty bys sie zaachowala w takiej sytuacji. Nikt nie siebie samego do końca i nie może być pewien niczego!!!
odpowiedz
pokaż 8 ukrytych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~mądralka
[2010-06-18 21:11]
prawda,miłosc to potęzne uczucie i nie da sie logicznie wytłumaczyć
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~kinga
[2010-06-18 22:02]
jaka miłość !!! to byłabczysta interesowność !!!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Mika
[2010-06-18 22:35]
Bzdura!!!! znalazłam się w takiej sytuacji, ale nie rozbiłam mu rodziny. Odeszłam. Więc nie pitol. Uważam że każdy kto ma choć odrobinę przyzwoitości zastanowi się dwa razy, dorosłość do czegoś zobowiązuje.
odpowiedz
pokaż 3 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~ive
[2010-06-19 18:51]
ale widzę, ze załujesz tego "poświęcenia" dla opinii publicznej bo jest w |Tobie tyle złości. Sądziłaś, że Cie za to wyniosą na ołtarze???
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~qqłka
[2010-06-21 10:39]
nieco poniżej pasa komentarz... po prostu napisała jak ona w takiej sytuacji sie zachowała... a Natasza ? cóż cały czas przekonuje wszystkich i siebie że i jak bardzo kocha Januszka, on gotów wciąż ją krytykować.... z czego to wynika? z miłości ????? nie... z ciągłej niepewności, z braku przekonania że postąpili słusznie... to ogromne obciążenie, ale jest to konsekwencja że kiedyś nie powiedzialo się stop, nie... A miłość - czy jest, była tą największą? nie wie Natasza i moze często zadaje sobie po cichu to pytanie a głośno kyrzyczy do mikrofono : kocham cię Janusz... Zawsze i każdemu jeśli tylko na to pozwoli może zdarzyć się miłość i zauroczenie... z wiekiem jednak człowiek uświadamia sobie, że nic więcej przez to nie osiągnął, nowa miłość w niczym się od poprzedniej nie różni, a nawet okazuje się gorszą... bo tylko drugą, wynikającego z chwilowej słabości, egoizmu - jest dowodem naszej słabości, małości....
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~adda
[2010-06-21 18:11]
bzdura,wszystko da sie logicznie wytłumaczyc, nie owijaj wełny w bawelne.Jak dziewczyna czuje że facet kogoś ma powinnna sie wycofać,ale taka bez skrupułów będzie coś tam bełokotać" miłość, to potężne uczucie......Ależ tych bełkotliwych sie namnożyło......
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~obserwatorka
[2010-06-22 14:15]
Mika masz racje-ja bylam w podobnej sytuacji-kochałam i nadal kocham ale nie rozbiłam rodziny, to nie fair-i tak byśmy nie byli szczęśliwi-15lat jakie nas dzieli nie byloby zrozumiałe dla ludzi-nie daliby nam spokoju... do dziś wracam myslami to naszych wspolnych chwil i tylko to mi pozostalo-a on zostal przy rodzinie-nigdy go o nic nie prosilam. Powiedzial mi nawet ostatnio ze gdyby nie najmlodsze dziecko to zostawilby to wszystko i byl ze mna...wiem powiecie ze to takie meskie obiecanki cacanki-i zgodze sie z tym po czesci ale gdyby nie chcial to by nie mowil-ja juz dzis niczego nie oczekuje. samo jego spojrzenie, sms, słowa czy przypadkowe spotkanie na ulicy są jak narkotyk-nasycam sie tym i czekam na kolejne-zawsze tak bedzie dopoki zyje!!!niech nie wypowiadaja sie w tym temacie ci co tego nie przezyli-mowie to ja - kiedys ZAGORZALA PRZECIWNICZKA ZDRADY i rozbijania rodziny!!!zycie pokazalo ze nawet za siebie nie mozna byc pewnym-przede wszystkim za siebie!!!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~ola
[2010-06-26 20:19]
Nie do końca jest tak jak mówicie. Jesli facet jest szczęśliwy w związku, to nigdy nie odejdzie do drugiej. Bedzie zdradzał, ale zawsze wróci do rodzinnego ciepełka. Jesli natomiast coś go "uwiera" w związku, to jesli nie odejdzie do Ciebie, to w koncu odejdzie do drugiej, czy trzeciej, którą spotka na swojej drodze.
Jak kobieta odchodzi do innego faceta, to nie mówi się, ze rozbiła małżeństwo, tylko, że była nieszczęśliwa w małżeństwie i dokonała właściwego wyboru. Kiedyś p.Hanuszkiewicz wypowiadał się nt. swoich małżenstw i użył takie określenia "kobieta pojawia się w życiu mężczyzny na jego zapotrzebowanie".
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~nina
[2010-06-25 14:29]
"jak suka nie da to pies nie weżmie"
tak było jest i będzie zawsze!!! rzygam juz na jej widok mam jej dość!!! czy ona kiedyś zrozumie ze jesli nawet józefowicz nie dał rady jej wylansować juz jej sie to nie uda??? pusta baba która buduje swoje szczeście na czyims nieszczesciu!!! OCHYDA
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~KrotexGT
[2010-06-22 23:13]
Czasami tak jest...
miłość przychodzi i nie ma na to rady, a żony zostają lub mężowie.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Maxi
[2010-06-22 21:12]
Parasolka
Kiedyś żony z takimi rywalkami radziły sobie parasolką.Stary dobry sposób.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~elilodz
[2010-06-22 17:12]
Zazdroszczę jej urody
jest doskonała i myslę że w środku też wcale nie jest zła. Powinna na równych prawch traktowac wszystkie dzieci Janusza i będzie ok.
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~balfer
[2010-06-22 16:47]
czym tu się chwalić?
powinna od starych po pysku dostać. A jakby jakaś siksa rozbiła małżeństwo rodziców? Albo jej własne? Żałosne.
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~Ola
[2010-06-22 12:39]
Natasza piękna ale...
Natasza piękna zewnętrznie ale w środku niestety! Ktoś kto jest piękny wewnętrznie nie rozbiłby rodziny.Są rzeczy ważne i ważniejsze! Piękna i młoda kobieta powinna poszukać sobie pięknego i młodego WOLNEGO kawalera!Tylko zły człowiek może zniszczyć szczęście dzieciom.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~D.S.
[2010-06-22 12:36]
hmmm czy to nie obciach
tłumaczyć się z minką niewiniątka z rozwalenia komuś związku, odebrania dzieciom ojca, nie jest strawne...
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Jolaka
[2010-06-22 12:26]
Fortuna kołem się toczy
Nataszo rozbiłaś małżeństwo.Zrobiłaś straszną krzywdę dzieciom.
Nie buduje się szczęścia na cudzym nieszczęściu!
Nie mnie Ciebie osądzać ale życie i tak wystawi swój rachunek.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~raszyn
[2010-06-21 23:40]
kultura osobista i szacunek dla ludzi , to dla państwa podstawowe tematy !!!!!!!!!!!!! , państwo doskonale wiedzą o co chodzi!!!!!!!!!!!!!!!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~senka
[2010-06-21 17:54]
Pani Nataszo
chwalić to się nie ma czym, obnosić z tym po gazetach tym bardziej, dziwi się Pani teraz że wzbudza tak wielkie antypatie wśród ludzi ?
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~LADY GAGA
[2010-06-21 15:18]
TA? A JEGO ZONY SIE NIE BAŁAŚ?
NATASZKA JEST IRYTUJĄCA. MAM JEJ BARDZIEJ DOSYC NIZ MUCHY. PO CO POKAZUJA JĄ W DDTVN? TO W RAMACH KONTRAKTU? PRZECIEŻ ONA NIE MA NIC CIEKAWEGO DO POWIEDZENIA!
odpowiedz