Tomasz Kammel nareszcie zdecydował się na pierwszy wywiad w prasie. Magazynowi Viva opowiada o słynnej już Kammelgate i okolicznościach zwolnienia go z TVP. Twierdzi, że cała afera wzięła się... z kłamstwa!

Klamca, kalmca!
Ja nie czekam na jego powrot! Jest wielu lepszych prezenterow, ktorzy wnosza cos nowego do telewizji. Kamel wciaz jest taki sam od lat, bez pomyslu na siebie. A tlumaczenie sie po miesiacach, uzywajac tak banalnych argumentow, to galopujaca zenada, powinien na goraco sprawe rozwiazac i udowodnic, ze to rzekoma manipulacja. Nakradli mase pieniedzy by Porche Carrera potem jezdzic i tyle. Fuj! Brzydze sie nimi. On i jego napasiona za zdefraldowane pienadze Niezgoda, to para niczym Flip i Flap polskiego show bussiensu - smieszni i smutni zarazem!!!
Ja nie czekam.
Moim zdaniem to jest brutalna prawda, a nie intryga jakieś gazety.
dokładnie
dla mnie to też dziwne bardzo tłumaczenie, trochę naciągane to co powiedział, wydaje mi sie ze ani tvp ani pekao sa nie zwolniliby ich bez dowodow i faktow a tylko na podtsawie domnieman i plotek
Slabe argumenty podaje, chyba program u Kuby dal mu do
myslenia zeby sie bronic?niestety ja mu nie wierze...
nie wiem
jakoś mętnie się tłumaczy, a ta teoria spiskowa jest po prostu śmieszna :(