-
2010-08-16 11:05
~ponury
swojej żonie i mi przeszło. Baba co prawda trochę narzekała, ale co tam.Polecam wypróbowany sposób.
odpowiedz
-
2010-03-09 00:10
~magda
Miałam wiele problemów z depresją, ale bardzo mi pomogła strona, na której udzielają darmowych porad. Nie mam za wiele kasy, a oni pomogli i to nawet szybko. Polecam ją - www.afektywni.pl
odpowiedz
-
2009-11-08 16:47
~rika
Psychiatrzy,psychoterapeuci,psychologowie,filozofowie-wszyscy twierdzą zgodnie,że w dzisiejszych czasach tylko cham nie ma depresji.Depresja już dawno przestała być czymś wstydliwym.Wstydzic powinni się ci,którzy uważają ją za wstyd.
odpowiedz
-
2010-02-17 03:38
~pati
bravo dla tej Pani!
odpowiedz
-
2009-11-08 13:04
~vgvg
ty ala jak nie umiesz sobie radzić z depresją bez lekarstw to nie namawiaj innych do brania lekarstw.Nie znasz tej dziewczyny nie wiesz jakie były jej motywy tego że wpadła w depresje.Chemia nigdy nie uleczy człowieka nigdy no może go postawi na nogi ale co z tego jak trują się inne organy i człowiek umrze w młodym wieku.Jest wiele naturalnych metod tylko nie wolno iść na łatwizne.Trzeba naturalnie o siebie walczyć.Jest wiele naturalnych metod i nie pociskaj kitu że mózg jest zaburzony może tak jest ale tymczasowo to się odblokowywuje tylko trzeba czasu polecam wspaniałą książkę biblia leczy depresja i lęk.
odpowiedz
-
2009-11-08 16:21
~Ala
Leki na depresję są na receptę, więc lekarz musi ocenić stan pacjenta i zadecydować o dalsZym leczeniu. Pozdrawiam
odpowiedz
-
2009-11-08 16:51
~ilargia
można się uśmiać jak na najlepszej komedii, szczerze polecam, takie głupoty, ze ciężko nie zejść ze śmiechu...
odpowiedz
-
2010-01-30 22:22
~tomala
człowieku co ty wyprawiasz.Nie polecaj ludziom mitów ze swojej biblii ,jeśli są chorzy i potrzebuja lekoów.Zawsze trzeba zacząć od leków,aby uregulować zaburzone funkcje neuroprzekaźników,kortyzolu,itp.nie polecaj ludziom mitów i bajek na powazna chorobę ,bo możesz komus zrobic krzywdę.
odpowiedz
-
2009-11-08 22:07
~~
... ani większość z wypowiadających się tutaj osób (ani o tym piszących). Takie modne się to ostatnio stało "ohhh mam depresję". Jedno wielkie pier..nie! Wyobraźcie sobie, że depresja to taki stan gdy pragniecie własnej śmierci bardziej niż ktokolwiek inny pragnie żyć, to pragnienie podyktowane jest logicznym pojmowaniem otaczającego was świata i mechanizmów nim sterujących (macie świadomość tego, że jesteście w gorszym położeniu niż wszyscy pozostali), jesteście w tym stanie od wielu wielu lat a jedyne co trzyma was przy życiu to miłość do kilku osób, poczucie odpowiedzialności wobec kogoś i świadomość konsekwencji jakie nastąpią jeśli się zabijecie.
TO JEST DOPIERO DEPRESJA ... witam w piekle.
odpowiedz
-
2009-12-02 11:47
~dorota
Mam prawie 39 lat bylam osoba otwarta do pewnego czasu , za ktos to mi zabral .Jest to mloda osoba dziewczyna z ktora wspolpracowalam w duzej firmie . Przeznia wpadlam to cos co nazywa sie depresja i do tego dolaczylo nie zgoda w rodzine krzyki i nie nawisc do dzieci i meza ,ktorego non stap podejzewam o zdrade.Nie daje sobie rady z tym wszystkim mimo że biore leki i chodze na terapie to i tak wciaz jestem wybuchowa i nie wiem kto juz ma mi pomuc .Odczuwam ze chodzac na grupowa terapie nic mi to nie daje .Mam dosc juz brania lekow od MARCA i odnosze wrazenie ze sie darmo truje ,PRosze o dorade i podpowiedz bo kocham dzieci a niechce ich przez to stracic i nie krzyczec na nich .
odpowiedz
-
2009-11-19 17:49
~yeti
i koniec depresji tych zmanierowanych rozgwiazd
odpowiedz
-
ja mam 30 lat, samotnie wychowuje 6-cio letnią córke i jestem bezdomna. mieszkamy w ośrodku gdzie znajdują się mamy w podobnych sytuacjach...moja matka sobie życie a rodzinke mam w znajomych na naszej klasie. żyje z dnia na dzień i straciłam już dawno wiarę w lepsze jutro. ojciec dziecka nie płaci ani grosza i sytuacja jest napięta. nie leczę się bo po co sie truć tabletkami albo chodzić do lekarza i się spowiadać ze swoich problemów.cóż...życie :/
odpowiedz
-
Zgadzam się z Tobą Fiono, depresja to wielkie cierpienie, sama przez to przeszłam. Nieprawdą jest jednak to, co piszesz. Dobrze dobrane przez lekarza psychiatrę leki antydepresyjne bardzo pomagają, przynoszą wielką ulgę. Przecież nie bierze się ich całe życie, tylko pewien okres czasu! Można wyzdrowieć i wrócić do pełni sił i radości życia, tylko trzeba chcieć. Pomaga też bardzo psychoterapia. Ale warunek - dobry psychoterapeuta i chęć skorzystania z tej pomocy przez pacjenta, współpraca z terapeutą. Wiem, co mówię, sama przeszłam przez długoletnią terapię i powiem: nie było łatwo, ale efekty są naprawdę ogromne. Bardzo motywuje też jakiś cel w życiu, a Ty oprócz wszystkiego masz dziecko. Doceń to, że je masz, bardzo Ci tego zazdroszę, sama niestety dziecka nie mam!! Wszystkiego dobrego, będzie dobrze, a złe dni miną!!!
odpowiedz
-
2009-11-15 17:29
~yeti
To masz komfortowe warunki jak na bezdomną Masz internet i podejrzewam ,że i kablówkę :)
odpowiedz
-
2009-11-12 11:37
~Grzegorz
ty prawie zdrowy-dobrze to ujołeś chemiku,wariatem to ty możesz zostać przez te twoje leki które ci pojebiom w głowie
odpowiedz
-
2009-11-09 08:37
~vfg
sam mam depresje lękową i chyba psyhoterapeuto masz nie co racji
odpowiedz
-
2009-11-08 17:59
~Grzegorz
czy ktoś wie jak odbudować normalny stan swiadomości wywołany lękiem ?I czy wogóle idzie go odbudować?Prosze o rade
odpowiedz
-
2009-11-08 21:17
~BETA
Newice lękową lub depresję lękową się leczy, trzeba o swoich problemach opowiedzieć psychiatrze. Prawie każdej depresji towarzyszy lęk i zmienione postrzeganie świata.
odpowiedz
-
2009-11-08 21:17
~BETA
Newice lękową lub depresję lękową się leczy, trzeba o swoich problemach opowiedzieć psychiatrze. Prawie każdej depresji towarzyszy lęk i zmienione postrzeganie świata.
odpowiedz
-
2009-11-08 20:38
~Vita-minka
Jezeli bedziecie sie leczyc to pokonacie te chorobe.Moj syn wiele razy odstawial leki czase klamal, ze lekarz dal mu na toprzyzwolenie.Trzy razy popelnial samobojstwo i za trzecim razem sie udalo.Teraz cala rodzina musi zyc z tym do konca zycia. Zapewniam ws ze jest to pieklo dla pozostalych osob. Teraz ja matka nie widze sensu zycia. Nie zebym miala depresje, ale bol po stracie syna jest nie do opisania.Cale zycie bylo przed nim i wszystko przerwal w brutalny sposob. NIGDY NIE ODSTAWIAJCIE LEKARSTW NA WLASNA REKE BO POPELNICIE NAJWIEKSZY BLAD SWOJEGO ZYCIA.
Pozdrawiam wszystkich i zycze wytrwalosci w leczeniu choc wiem,
ze to nie jest takie latwe.
odpowiedz
-
2009-11-08 17:53
~Grzegorz
tak naprawde nie dowiedziałem się tego czego chciałem
odpowiedz
-
2009-11-08 18:23
~krakers
doswiadczona,kasia,nick i krakers opisalismy Ci nasze przypadki i pokazalismy Ci nasza walke z choroba.Mysle ze kazdy czlowiek przechodzi to inaczej i nie ma jednej szczepionki dla wszystkich,kazdy przypadek tej samej choroby jest inny i musi byc potraktowany indywidualnie.To co pomoglo mi Tobie moze zaszkodzic!! Jeszcze raz namawiam do wizyty u specjalisty.pozdrawiam
odpowiedz
-
2009-11-08 20:29
~maja
Ja próbuje walczyc z depresją sama. Mam fazy wzglednego spokoju i fazy totalnego doła, gdy cale moje zycie wydaje sie bez sensu i najchętniej przestałabym żyć.
WIerzę, że większośc chorób ciała bierze się z chorej duszy, zas chora duszę potrafimy uzdrowić sami. Ja próbuje to robić przy pomocy niekonwencjonalnych metod. EFT, medytacja połaczona z właściwym oddechem, modlitwa ale nie taka wyklepana zdrowaśka a próba kontaktu z opiekunami z zaświatów, huna. Generalnie chodzi o uzdrowienie przepływu energii w ciele oraz jej wymiany z otoczeniem, a także właściwej komunikacji z samym sobą na wszystkich płaszczyznach.
Z rzeczy "dla ciała": pije herbatkę z dziurawca, sporadycznie zazywam relanium. Zauważyłam, że ruch na świeżym powietrzu dobrze mi robi, więc chodzę na długie spacery z psem. Czasem zmuszam się na siłe do obejżenia jakiejś głupiej komedii i to o dziwo też działa, co prawda na krótko, ale każda chwila jest cenna. Dlugie kapiele w wannie z olejkami, czasem profesjonalny masaż w gabinecie. Generalnie, stymulacja zmysłów smaku, zapachu, wzroku, dotyku potrafi wydobyc z mroku. Choć się nie chce trzeba to robić na siłe, by po chwili przyznać, że czujemy ulge. Ten efekt tylko potwierdza teorię o zaburzonych w ciele energiach i interakcji ze sferą ducha.
odpowiedz
-
2009-11-08 20:36
~maja
Przy pomocy psychoterapii mozesz sie wyleczyć z lęku. Przy pomocy huny również. Na początek polecam artykuły Leszka Żądło na www.ezosfera.pl.
odpowiedz
-
2009-11-08 14:54
~Grzegorz
Prosze o rade. Mam 21 lat psyhiatra stwierdził u mnie depr.lękową dostałem rexeting i hydroksyzyne.Ale przez ten lek o mało się nie przekręciłem odstawiłem po 3 dniach bo mam za zdrowy organizm.Psyhiatra stwierdził że sam sobie poradze i rzeczywiście jest małymi kroczkami coraz lepiej.Kupiłem 5htp ,dziurawiec zażywam dużo i ruchu nawet chyba zmieniłem się na lepsze przez ten stan nawet mi derealizacja ustąpiła z czego sie bardzo cieszę jestem w tym stanie 8 mies.Tylko bardzo przeszkadza mi takie uczucie że czuje się jakbym nie był sobą we własnym ciele to jest chyba inny stan świadomości wywołany lękiem.Prosze o rade czy ktoś to ma z was?czy to przechodzi?czy jest szansa że sam sobie z tym poradze i wróci mi to do normy?Proszę o odp.jakąś osobe najlepiej która się zna na tym albo przechodzi to samo?
odpowiedz
-
2009-11-08 16:35
~doświadczona
też leczę depresję. Zaczęło się od stanów lękowych, czyli nerwicy lękowej. Potem najwyraźniej na tym tle doszła depresja. mam to już ok. 9 lat. U mnie najbardziej dominuje właśnie lęk gdy mam stresy, potem wpadam w "dołek".Stwierdzono u mnie dokładnie dystymię, czyli łagodną formę depresji, ale lęki które mnie łapią są bardzo nasilone. Wtedy nie jestem sobą, nic nie przynosi ulgi, chodzenie, leżenie, nie mogę odpocząć w nocy, bo wtedy nie mogę też spać. Na depresję biorę coaxil, na lęk Tranxene 10 mg. Pomaga. Ale z własnego doświadczenia wiem, że pomóc może własna podświadomość. Może to zabrzmi mało wiarygodnie, ale mnie pomagają w takich momentach tzw. "afirmacje", czyli zdania a właściwie pragnienia, które wypisuję na kartce a następnie powtarzam w stanie relaksu po kilka razy dziennie. Polecam Ci książkę "Potęga podświadomości" Murphyego oraz "Tajemnice niekonwencjonalnej medycyny" Elżbiety Cybulskiej. Opisane tam metody mówią praktycznie to samo, że stanowcze, systematyczne "przemawianie" do własnej podświadomości, która niejako rządzi naszym życiem przynosi niespodziewane i szybkie efekty. Więc czytaj i stosuj. To pomaga każdemu bez wyjątku. Zyczę powrotu do zdrowia.
"
odpowiedz
-
2009-11-08 17:16
~nick
Miałem depresje wiem że leczenie farmakologiczne jest tylko po to żeby "złapać oddech"Miałem powazna depresje nie raz byłem bliski samobójstwa znałem też osoby które popełniły samobójstwo.Co tu dużo mówić postanowiłem jednak z tego zrezygnować kiedy poznałem Chrystusa,depresja zawsze jest teskotą do Boga.http://video.google.com/videoplay?docid=1540875601652790035#
odpowiedz
-
2009-11-08 17:24
~kasia
hej, po pierwsze staraj sie ulzoyc dla siebie plan dnia, rob cos caly czas, nie wpedzaj sie w glupie myslenie, im wiecej bedziesz robc w ciagu dnia , nie bedziesz czasu na glupoty, nie zastanawiaj sie nad tym dlaczego to wlasnie Ty, po prostu kazdego to spotyka i to jest taka sama choroba jak np. grypa, tylko ze trwa dluzej, jak kazda chorobe mozna wyleczyc lekami, ale do tego potrzebne jest tez Twoje nastawienie,
ROB te rzeczy, ktoirych nigdy wczesniej nie robiles, ja np.nauczylam sie krecic na hula-hop, moze to glupie, ale zawsze cos nowego, nigdy wczesniej nie plwywalam, teraz robie to zajebiscie, przez to ze mam dzien pelen zajec nie mysle o tym co ludzie o mnie mysla, nie zastanawiam sie nad tym jak mnie odbieraja, jestem jaka jestem i Kocham Siebie, TO JEST NAJWAZNIEJSZE, nie wstydz sie tegp, to choroba jak kazda inna, ZYCZE POWODZENIA
odpowiedz